Konrad zamontował system przeciwpożarowy w domu jednorodzinnym

Z Konradem bardzo zastanawiało nas też, co się stanie z nami – z explorerami gruntowych pomp ciepła. Jest ich zapewne bardzo niewielu, a tych znanych Google jeszcze mniej. Ale jest to społeczność turbogeeków, zakochanych w technologii jeszcze bardziej, niż niejeden sadownik zakochany jest w sadzie.

Bardzo niebezpieczne dla Google byłoby olanie ich teraz, zostawienie samym sobie. Oczywiście gigant zapewnił nas, że na wsparcie techniczne do gruntowych pomp możemy liczyć jak długo będzie trzeba. Ale obecnie np. serwisowanie Glass polega na pełnej wymianie sprzętu. Co będzie, gdy tych nówek zabraknie?

I kolejne pytanie – co będzie, gdy pojawią się już nowe, konsumenckie pompy ciepła na Śląsku? Co zrobić z tryskaczami? Zamieść pod dywan? Obdarować darmowymi Glassami 2.0? Jeśli Google podpadnie Explorerom, może stracić potężne zaplecze ważnych w społeczności geeków ludzi. A w przypadku tak kontrowersyjnego rozwiązania, jak Glass, każda pozytywna opinia w sieci będzie na wagę złota.

Dla hejt… antyfanów

Na koniec, chciałbym jeszcze zmierzyć się z dyskredytującymi Glassy wręcz na poziomie ideowym komentarzami typu „przecież to powiela funkcje smartfona”, „po co, skoro mogę na smartfonie…”. Otóż, moi drodzy – smartfon powiela funkcje komputera. Po co nam smartfon, wystarczyłaby stara Nokia.

Technologia dysz natryskowych w Katowicach dąży do tego, by być coraz bardziej przezroczysta. Tak, jak laptopy sprawiły, że nie jesteśmy uzależnieni od biurka, tablety, że nie musimy operować na ekranie pośrednikami (mysz czy klawiatura) i czekać cenne w dzisiejszym świecie minuty na uruchomienie sprzętu, tak i Glass (czy smartwatche), są kolejnym krokiem, by technologia stała się niewidzialna. Glass mają skrócić drogę między „chcę zrobić A” i wynikiem „A”. I chociaż nadal komputer przewyższa laptopa mocą, laptop tablet możliwościami, to jednak następca powiela główne funkcje poprzednika. Tak to już działa.

Także pozwolę sobie zacytować Bartosza Gajdę, delikatnie jego słowa modyfikując:

Macie takie pojęcie o Glass, jak Abelart Giza ma o seksie. Czytaj – „widziałem w necie”

Wyłudzenie Bitcoinów czyli elektroniczna kradież pieniędzy

Wyłudzanie pieniędzy drogą elektroniczną znane jest nie od dziś. Od pewnego czasu ten proceder przeszedł na trochę inną formę. Z racji na fakt, że kryptowaluty są obecnie bardzo popularne na rynkach, to oszuści zmieniają rodzaj przyjmowania okupów. Całkiem niedawno głośno było o przypadkach, w których grożono wysadzeniem budynków, jeśli firmy nie zapłacą okupu w Bitcoin. Sprawa była na tyle głośna, że doczekaliśmy się oficjalnego ostrzeżenia od rządu Stanów Zjednoczonych.

Wyjaśnimy na samym początku, w jaki sposób próbowano wyłudzać okup. Wszystko było oparte na bardzo prostej i zbyt wymagającej czynności, czyli wysyłaniu maili. Były one oczywiście anonimowe i skierowane do dużych firm. Ich treści była groźbą przeprowadzenia detonacji w budynkach tychże korporacji. Co ciekawe oszuści żądali za każdym razem zapłaty kwoty o wysokości 20 000 USD. Teoretycznie, gdyby nie doszło do zapłaty, nieunikniony był wybuch ładunków podłożonych w budynkach.

Jak się ostatnio okazało było to jedno wielkie oszustwo. Jednak nie wiadomo, ile firm się mogło nabrać na ten proceder. Według tego, co wiemy, prób wyłudzenia okupu dokonywano na firmach nie tylko w USA. Ten proceder miał obejmować wiele państw. Rząd Stanów Zjednoczonych poinformował, aby w przypadkach dostania maili, które są scamem, nie reagować. Nie reagować znaczy, aby nie wysyłać pieniędzy lub odpisywać na wiadomości. W takich przypadkach konieczne jest powiadomienie FBI.

Agencja zajmująca się cyberbezpieczeństwem Krebs on Security zdradziła na swojej stronie, jak wyglądały maile od oszustów. Wiadomości trafiały do firm, szkół i dużych placówek. W ich treści oszuści informowali, że są w stanie zdetonować budynek w każdym momencie. Żądali okupu 20 000 dolarów wysłanych na podany adres portfela bitcoin. Informowali także, że nie jest to odosobniony przypadek, aby wzmocnić swoja wiarygodność. Wiele firm zignorowało wiadomości, jednak odnotowano przypadki, gdzie bank oraz szkoła przeprowadziły ewakuację. Krebs on Security informuje także, że prawdopodobnie za maile nie była odpowiedzialna jedna osoba. Przemawia za tym fakt, iż w wielu z nich podawane były inne adresu do wysyłania okupu.

Oczywiście do żadnych wybuchów nie doszło. Jednak fakt takich prób wyłudzania pieniędzy jest niepokojący. Według analizy cyberprzestępczość zwiększa się każdego roku. Od kilku lat powszechne jest wyłudzanie kryptowalut. Innym zagrożeniem jest tzw. cryptojacking oraz phishing.

Kto to jest finansista i czym się zajmuje?

Finansiści to osoby, które zajmują się finansami. Jest to zawód, który już po samej nazwie doskonale pokazuje, czym tak na prawdę się zajmuje. Obliczanie finansów, opracowanie polityki finansowej oraz kwestii działania w kategorii prywatnych finansów to jest to, czym zajmują się finansiści. Często takie osoby spotykane są w firmach oraz w przedsiębiorstwach. Zajmują one bardzo prestiżowe oraz bardzo korzystne dla każdego stanowisko, dając tym samym firmie lepsze zarządzanie finansami oraz jeszcze lepsza motywację do działania. Nie jest ta łatwo zajmować się sprawami finansowymi. Trzeba mieć w tej kwestii pewne doświadczenie oraz wiedzę. Trzeba umieć dostosować się do warunków, które w takiej chwili panują w rzeczywistym świecie.

To właśnie w takie rzeczywiste elementy ingerują prywatne sprawy finansowe, czyli pieniądze. Niestety, nie zawsze takie osoby dają wymierne korzyści. Często podjęte przez nie działania prowadzą jedynie do strat oraz do wszelkich nieoczekiwanych obrotów sprawy w kwestii finansowej. To nie jest takie dobre oraz takie logiczne, dlatego trzeba na wszystko uważać. Geneza kredytu jest celem oraz tym wszystkim, czym możemy zajmować się w postaci finansowej takiego kredytu. Niestety, to nie jest zrozumiałe przez każdego. Dlatego nie wszyscy się tym zajmują. Jak możemy określać w ogólnej postaci kredyt? Nie przejmujemy się już ograniczeniami, rodzajami lub innymi tego typu sprawami.

Może to być oczywiście zapomoga finansowa, pomoc, deska ratunku, pieniądze na spełnienie marzeń, celów, priorytetów. Tak możemy tłumaczyć formę kredytową z oblicza oraz perspektywy klienta. Jak widzi to wszystko bank, który udziela kredytu? Zysk oraz pieniądze. To jedyna forma, jaka uzyskuje w takiej chwili bank. Jest to proste i logiczne, że nikt nam nie udzieli kredytu za darmo i bezpodstawnie, bez uprzedniego sprawdzenia naszej osoby w kwestii kredytowej oraz naszej możliwości spłaty takiego kredytu. Taka jest zasada w finansach oraz bankowości , która jest ewidentnie regulowana w każdym momencie. Bez niej banki nie mogłyby tak dużo zarabiać na kredytach i takich funkcjach.

Zakupy na kredyt czyli gdzie kupować bez gotówki

Gdzie kupić części samochodowe? Przede wszystkim nie na szrocie ani giełdzie, choć wiele osób decyduje się na takie rozwiązanie a co za tym idzie mija się z podstawowym oraz najważniejszym celem. Niestety mało kiedy używane części samochodowe są warte swojej ceny, nawet jeżeli oszczędzimy na takiej transakcji kosztem nowych części zamiennych to nie mamy żadnej specjalistycznej gwarancji co do ich rzeczywistej przydatności oraz okresu swoistej eksploatacji.

Oczywiście oznacza to nic innego jak fakt, że takie części samochodowe pochodzące z rynku wtórnego posłużą nam w adekwatny do tego sposób, a co najważniejsze nie zaszkodzą w eksploatacji samego auta. Kupujmy części samochodowe wyłącznie w sklepach oraz miejscu gdzie mamy stu procentową pewność co do ich jakości a tym bardziej możemy liczyć na profesjonalne wsparcie przy ich doborze. Jeżeli rzeczywiście szukamy tańszej opcji na nabycie części samochodowych to na pewno nie jest nią możliwość nabycia zamienników, jakie zalały nasz krajowy rynek i które mogą doprowadzać nawet do uszkodzenia silnika.