Świętokrzyski

Przewodnik Wędkarski

 

 

    newsy
    Filmy i galerie zdjęć w Plejada Onet. ” To wszystko wina złego wychowania.
  1. ofertypolskichbankow.pl

  • Start
    Start Tutaj znajdziesz wszystkie wpisy dostępne na stronie.
  • Kategorie
    Kategorie Wyświetla listę kategorii tego bloga.
  • Tagi
    Tagi Wyświetla listę słów kluczowych, które zostały wykorzystane na blogu.
  • Blogerzy
    Blogerzy Wyszukaj ulubionego blogera na stronie.
  • Wpisy Zespołu
    Wpisy Zespołu Wyszukaj ulubiony zespół.
  • Login
    Login Formularz logowania
262

b2ap3_thumbnail_ksizka.jpg1. W s t ę p n e  s ł o w o .


Zabierając się do napisania tego poradnika nie byłem w kłopocie, co i jak pisać mam. Trzydziestoletnie z górą doświadczenie w sztuce amatorskiego łowienia na wędkę, dostarczało materyału pod dostatkiem a liczne podręczniki, niestety nie polskie, wskazywały drogę, jak przedmiot podzielić należy, by go dla początkującego wędkarza uczynić przystępnym, przejrzystym, dla biegłego w sztuce, jeżeli nie pouczającym, to bogdaj zajmującym. Trudność jedyna i największa leżała w tem, iż wobec zupełnego braku fachowego, polskiego słownictwa, trza było takowe stworzyć. To bowiem, co znaleść można w Rybołostwie Leśniowskiego, przydać się może niekiedy zawodowemu rybakowi, dla specyalisty, łowiącego na sztuczną muchę lub obrotka, jest albo przestarzałe lab wręcz nieużyteczne. Wędkarstwo bowiem od czasów Leśniowskiego takie porobiło postępy, tyle nowych stworzyło rzeczy i dróg, iż terminologia Leśniowskiego byłaby anachronizmem, mogącym chyba historyczne tylko mieć znaczenie. Chcąc wybrnąć z tych trudności szukałem głównie w prowincyonalizmach i ludowej gwarze materyału, a gdzie to było niemożliwem, zmuszony byłem uciec się do tłomaczeń z obcych języków — lub do kucia terminów na własną rękę, mimo świadomości, iż to droga śliska, a najczęściej nie prowadząca do celu. Jeżeli więc usiłowania moje, nie zawsze pomyślnym uwieńczone zostały skutkiem, to proszę łaskawego czytelnika o wyrozumiałość i pobłażanie. Poradnik mój, to pierwsza ledwo próba w dziedzinie polskiego sportu wędkowego i żleby było, gdybym następcom moim nie zostawił otwartego pola do popisu. Niech sądzą, głowę sobie łamią i czynią poprawki tam , gdzie tego zajdzie potrzeba, a ja będę z pewnością jednym z pierwszych, którzy te usiłowania uznają i, jeżeli takowe rzecz polskiego wędkarstwa w czemkolwiek popchną naprzód, ze wszelkich własnych do uznania pretensyj w pokorze — skapituluję. Czytelnik świadom rzeczy rybackich nie będzie niezawodnie szukał w niniejszej książeczce „nowych odkryć i wynalazków1'. Nie tu na nie miejsce wobec faktu, iż wędka prawie tak starą jest rzeczą jak staremi są świat i ludzkość i ryby.  Zadaniem mojem jedynem a bogdaj najważniejszem było zestawić zwię­ źle i zrozumiale te dane, które przeszły przez ogień próbny doświadczenia; i to właśnie za szczególną sobie poczytuję zasługę, iż z chaosu najbardziej awanturniczych rad i wskazówek, pomysłów i konceptów, zebrałem li to, co bądź sam , jako praktyczne na drodze własnoręcznych prób uznałem, bądź też jako takie od ludzi w fachu biegłych i kompetentnych przejąłem. Dla „nowi»ek“ wszelkich z góry źle jestem usposobiony a sceptycyzm ten polecić mogę sumiennie jako probatum wszystkim, którzy się sprawami rybactwa w ogóle a sportem wędkowym w szczególności interesują lnb interesować będą, jeżeli nie chcą narazić się na bezcelowe marnowanie czasu, niepotrzebne wcale wydatki a może nawet na zniechęcenie się do rozrywki ze wszech miar polecenia godnej, a dla ludzi umysłowo pracujących arcyzbawiennej i niczem innem zastąpić się nie dającej.

2. Nasze wody górskie.

Wód górskich w kraju naszym nie brak — i co to za wody! Dość stanąć nad brzegiem pierwszej lepszej z nich, by poznać i uznać odrazu, źe to rzeki jak stworzone dla pstrąga, lipienia i łososia, że to prawdziwe dorada rybie. Wzgląd na miejsce nie pozwala mi mówić szczegółowo o każdej z nich, bo musiałbym zamiast podręcznikiem rybackim , uraczyć łaskawego czytelnika traktatem z dziedziny hydrografii krajowej. Wymieniam więc tylko ważniejsze z naszych w ód, pomijając zupełnie niezliczoną ilość potoków, które jeszcze przed niewielu laty roiły się od pstrąga i ryb w ogóle, dziś po większej części stoją pustką lub zaledwie dźwigać się zaczynają z upadku, dzięki nowemu prawodawstwu, które wreszcie powinno kres położyć barbarzyńskiej gospodarce, jaka się rozwielmożyła tak w kołach naszych, niby zawodowych rybaków, jakoteż prostych rabusiów, osiadłych w znacznej liczbie prawie we wszystkich gminach, położonych nad brzegami rzek i potoków górskich. Idąc od zachodu ku wschodowi i trzymając się rąbka Beskidów Tatr i K arpat, stanowiących południową granicę kraju, wymieniam rzeki, które bądź były do niedaw na, bądź są do dziś dnia siedliskami pstrąga, lipienia a względnie łososia. Tu należą źródliska Wisły z dopływami (Pstrąg, Łosoś); Soła z dopływami (Pstrąg, Lipień, Łosoś); Skawa i Raba (Pstrąg, Lipień, Łosoś sporadyczny); obadwa Dunajce z Białka i Kamienicą (Pstrąg, Lipień, Łosoś); Poprad (Pstrąg, Lipień, Łosoś); San z dopływami (Pstrąg, Lipień, rzadko Łosoś); ,źródła Dniestru (Pstrąg); Stryj z dopływami ja k : Rybnik, Opor, Sukiel, Świeca (Pstrąg, Lipień); Czeczwa, Łomnica, Bystrzyca (Pstrąg, Lipień); Prut, Czeremosz (Pstrąg, Lipień, G-łowacica). Dorzecze Czarnego morza niema wprawdzie łososia, którego tam zastępuje głowacica (Salmo lmcho), pstrągi jednakże tego dorzecza bywały jeszcze przed niewielu laty tak pod względem liczby, smaku jak i wielkości sławne i w całym kraju znane. Świeca mianowicie, Czeczwa i Łomnica mieściły takie mnóstwo olbrzymich pstrągów o różowem mięsie, jak żadna inna rzeka kraju. Dziś dzięki gospodarce rusko-źydowskiej, wojującej dynamitem, i uiemającej żadnego pojęcia o czasie ochronnym, mierze normalnej i tym podobnych „szykanach", rzeki te opustoszały prawie zupełnie i jeżeli wprowadzenie rewirów nie położy tamy tamtejszemu rozpasaniu, to wkrótce wykreślić je przyjdzie z kart rybackich.


 3. Ekonomiczne znaczenie naszych wód górskich.

Rybołostwo, jako gałąź gospodarstwa krajowego, nie powinno i nie może być inaczej traktowane, ja k wszelkie gospodarstwo w ogóle. Gospodarstwo rybne wymaga w swoim zakresie taksamo uprawy, hodowli, ochrony, jeżeli ma dać żniwo. Żniwo to w postaci połowu ryb powinno być stale wydatnem, jeżeli gospodarka sama chce zasłużyć na miano racyonalnej, inaczej żniwo owo stanie się rabunkiem a wątpliwy zysk jednorazowy odbić się musi szeregiem strat i zawodów w przyszłości. Stosowna ochrona rybostanów stoi tu na pierwszym planie, mianowicie tam , gdzie chodzi o ryby szlachetne. Rozumny właściciel lub dzierżawca rewiru nie będzie jedynie przestrzegać skrupulatnie pory ochronnej i miar minimalnych, jak je prawo normuje, lecz pójdzie dalej w tym kierunku, nakładając na siebie i uprawnionych przez się obowiązek dobrowolnego ograniczenia czasu połowu, ilości wyłowić się mających ryb, oszczędzania drobiazgu, m ającegc służyć za paszę rybom szlachetnym ; tępienia natomiast drapieżników7 nie tylko dwu i czworonożnych, lecz także skrzydlatych a przedewszystkiem pływających, ja k szczupak, stary p strąg , okoń i t. d ., bo te właśnie duże drapieżne ryby stanowią właściwy dojrzały i najwydatniejszy plon rybackiego żniwa. Gdy ryb takich przejrza­ łych w wodzie za wiele, to zabiorą one nie tylko cały zapas pożywienia, paszy, zajmą nie tylko najbezpieczniejsze kryjówki wzrastającemu narybkowi, lecz zdecymują sam narybek nie oszczędzając wcale własnego potomstwa. Gospodarcze znaczenie naszych wód górskich oceniane pospolicie bywa niewłaściwie. O szkodach, jakie te wody w yrządzają, słyszymy dość często, 0 korzyściach, jakie przynoszą a bogdaj przynieśćby mogły, zwykle się nie mówi. A przecież istnieją u nas rewiry górskie, w których przy dzikiem rybołostwie łowiono 600 do 800 łososi, w czasie od maja do września. Jeżeli policzymy łososia tylko po 5 złr. od sztuki, to uczyni to pokaźną wcale kwotę 3 do 4000 złr. rocznie, nie licząc wartości, złowionych w tymże rewirze innych ryb szlachetnych, jak pstrąg i lipień i białorybu, który jako pokarm ludowy mógłby mieć nadzwyczajną doniosłość i wartość, gdyby się cokolwiek w celu podniesienia jego produkcyi robiło. Rewirów takich jest więcej, a ja pozwalam sobie twierdzić, że byłyby takimi prawie wszystkie, gdyby każdy rewir miał swe wylęgarnie, puszczał systematycznie pewną ilość narybku do wody, gdyby dzierżawcy i właściciele rewirów dbali ściśle o ochronę 1 dozór a władza energicznie poparła ich usiłowania, w celu wykorzenienia raz na zawsze kłusownictwa i położenia kresu rozbojowi, wykonywanemu przy pomocy niewłaściwych przyrządów łowienia, materyj wybuchowych i trujących, których ofiarą padają miliony ryb i przychówku. Gdy stosunki w tym kierunku zmienią sie na lepsze, rewiry przynosić będą znaczne nawet korzyści. Jestem przekonany, że wody nasze górskie, administrowane i dozorowane w sposób racyonalny, nie tylko pokryć są w stanie potrzeby kraju w zupełności, lecz, że rybami naszemi, mającemi i tak już wyrobioną reputacyą, zasypać jesteśmy w stanie rynki europejskie i wytrzymać wszelką konkurencyą z zagranicą; gdy obecnie, ze wstydem mi to wyznać przychodzi, cały prawie zapas ryb, wyjąwszy może jednego karpia, importować jesteśmy zmuszeni z zagranicy, zasilać się produktami Hamburga i Renu, lub karmić z wątpliwym bardzo rezultatem zamrożoną rybą rosyjską. 4. Nasze gospodarstwo rybne na górskich wodach. Poprawna gospodarka rybna na naszych wodach górskich jest rzeczą albo nieznaną zupełnie, albo tak nową, iż kilka słów poświęcić jej muszę, choćby dla wtajemniczenia przyszłych adeptów wędkarstwa w rzeczy będące podstawą rozwoju racyonalnej hodowli i racyonalnego rybołostwa. Z inicyatywy jedynego w kraju Towarzystwa Rybackiego, które ma siedzibę swą w Krakowie, robiło się i robi od szeregu lat wiele, by podnieść podupadłe prawie wszędzie rybostany. O robocie tej ogół nic nie wie, ludzie fachowi nie wiele. Dat statystycznych podawać tu nie mogę: ile milionów narybku wyprodukowano i rozpuszczono, ile tysięcy złr. poświęcono sprawie podniesienia z upadku rybołostwa, ile pracy i czasu poświęcono na obudzenie z apatyi tych kół, w których interesie osobistym leżało, wystąpić z inicyatywą w tym kierunku. Pierwszy impuls ku poprawie opłakanych stosunków rybactwa naszego wyszedł od ś. p. prof. M. Nowickiego, jednego z tych nie wielu, którzy teorye nauki przenieść umieli na pole wydającej pozytywne plony praktyki. Jego zapobiegliwości zawdzięczamy zainicyowanie tak ważnej sprawy, jak podział rzek na rew iry; jego zasługą jest powołanie do życia prawie wszystkich sztucznych wylęgarni w kraju, zainteresowanie obywatelstwa miejscowego sprawą zakładania stawów, zagranicznych hodowców do rozpatrzenia się w naszych stosunkach i wypróbowania naszych ras ryb stawowych i rzecznych (karp, łosoś). Nakłonienie rządu i sejmu do wyznaczenia subwencyi na cele dźwignięcia rybactw a, znakomite wzbogacenie literatury fachowej, leżą­ cej dotychczas odłogiem — oto ważniejsze zasługi prof. Nowickiego. Spadek po prof. Nowickim przeszedł w ręce Krak. Towarzystwa Rybackiego, które z prawdziwem poświęceniem się a niekiedy zaparciem pracuje dalej w kierunku wskazanym i doprowadziło wreszcie do tego, że bogdaj w zachodniej części kraju zapanowały stosunki, zbliżone do ogólnoeuropejskich. Próby stworzenia i na wschodzie znośniejszej sytuacyi nie wydały dotychczas dodatnich rezultatów, mimo, iż obie połowy kraju starano się zawsze w równej mierze mieć na względzie. Rusin do dziś dnia nieprzystępnym jest dla wszelkich postępowych dążności i poglądów; dla niego nie istnieje czas ochrony, bo to właśnie pora jego żniwa. Wojowanie dynamitem i trutkami zajmuje tam zawsze jeszcze poczesne miejsce w szeregu wypró­ bowanych przyborów rybackich a nsłużny żydek jest organem, który owoce tej gospodarki przerabia na brzęczącą monetę. Miliony raków, „poławianych" przez organa bezpieczeństwa na dworcu w Krakowie i Szczakowy, świadczą wymownie o „zbawiennej“ tej interwencyi, eksporterami są bowiem wyłącznie nasi kompatryoci mojż. wyznania. Widziałem na własne oczy, jak nad Dniestrem w czasie tarła wydobywali chłopi setki karpi z nadbrzeżnych, zatopionych łąk, zagrodzonych ud hoc płotami; jak na błotach naddniestrzańskich wysypywano miliony drobnych płoci i karasków z więcierzy na trawę, gwoli uprawy łąk. (?) Rzeki Stryj, Opór, Świeca, Czeczwa, Łomnica, które niedawno jeszcze cierpiały na przerybienie, opustoszały dziś zupełnie. Czego nie wyniszczyła gospodarka chłopsko-żydowska, to dobijają do reszty tartaki, puszczające z wodą setki centnarów trocin. Za przykład niech posłuży Demnia koło Skolego (Opór) i W ygoda (Świeca). Dziwnem zrządzeniem losu sprawcami tej calamitas -calamitatum nie są autochtonowie, zwolennicy wspólności lasów i pastwisk, lecz rasowi reprezentanci narodu „der hoheren Kulturstuffe“, stwierdzający w ten sposób bardzo wymownie swe kulturne posłannictwo ku wschodowi. — Miejmy nadzieję, że i tu kiedyś nastąpi zmiana. Jeżeli zaś 0 tem piszę, to czynię to w tym zamiarze, aby moi współcześni i przyszli koledzy po wędce nie zamykali oczu na tego rodzaju nadużycia i wedle sił 1 możności ścigali je , a tem samem pro virili parte popierali sprawę podniesienia rybostanów i rybołowstwa.

5. Rybactwo zawodowe na górskich wodach.

Rybołowstwo na naszych wodach zachowało jeszcze wszelkie cechy patryarchalnej, piastowskiej tradycyi. Zawodowych rybaków, jakich napotykamy na Pomorzu, w Prusach, nad wielkiemi jeziorami i rzekami Szwecyi, Baw aryi, Tyrolu — u nas niema. Góral nasz staje się tylko okolicznościowo rybakiem a narzędzia i sposób, w jak i się niemi posługuje, jest zupełnie i prymitywny, zacofany a najczęściej barbarzyński. W liczbie używanych sieci napotykamy tam tylko sak i czerpak czyli „chustkę". Na saki łowią górale kłusownicy pojedynczo w czasie „mątnicy“, t tarła, lub w nocy „przy świetle", zresztą łowią w kilka lub kilkanaście saków na t. zw. podgonkę, przyczem niekiedy zastawiają rzekę wałem kamiennym, który w okolicach rybniejszych zastępują siecią płotową, udarem ­ niającą rybom ucieczkę w górę. Chustka służy prawie wyłącznie do połowu lipienia, który do saka nagnać się nie da. Łowi się na chustkę na jasnej wodzie, przepędzając lipienie z miejsca, bądź rzucaniem kamieni, bądź przy pomocy podgonki. W średnim biegu Dunajca poławianym bywa łosoś na t. zw. ogródki, które niekontrolowane ściśle, stają się prawdziwą plagą dla rybaków górnego biegu rzeki, a większą jeszcze dla rybostanu i hodowli w ogóle; przy niskim bowiem stanie wód nie dopuszczają one wcale łososia na tarliska i rujnują w ten sposób cały łęg łososi. Ogródki są w użyciu na przestrzeni położonej poniż Nowego T argu, aż za Łącko a zdaje mi się, że za dużo w ogóle tam amatorów tego ogrodnictwa, mianowicie, gdy się zważy, że Dunajec, jako rzeka graniczna, z dwoma liczyć się musi gospodarzami i ulegać (lwom nie zbyt zgodnym ze sobą ustawodawstwom, których najsłabszą stroną jest paragraf, traktujący o wolności zakładania ogródków li na przestrzeni połowy koryta. Połowa koryta rzeczywiście zagradzaną bywa owymi ogródkami, ale niestety nie połowa wody — skutkiem zaś tej niedokładnej interpretacyi prawa jest, iż uprawnieni do rybołowstwa, wybierają na ogródek zawsze takie punkta koryta, które przy niskim lub tylko nor- 1 malnym stanie poziomu wody, cały jej zapas absorbują — gdy tymczasem drugą połową przestrzeni, zawartej między obudwu brzegami, woda ledwo * się „sieje". Gdy poziom wody się podniesie lub przypadkiem wypłucze większe zagłębienie w części koryta, ogródkiem nie objętej, tak , iż tamtędy ryba w górę przedostać by się mogła, to przebiegły rybak i na to jest przygotowany: zastawia on mianowicie n a n o c sieć płotową lub płotek wiklinowy w miejscu zagrożonem, zabezpieczając sobie w ten sposób zdobycz, która mogłaby mu się wymknąć tą drogą z ręki. Sieci względnie płotki te na dzień się wyjmuje lub tylko kładzie na dnie rzeki, przyciskając dla bezpieczeństwa kamieniami, by je wieczorem ponownie do użytku ustawić; wiadomo bowiem, że łosoś li nocą wędruje w górę, a dzień przepędza w pierwszem lepszem zagłębieniu lub zacisznej kryjówce. Zjawi się przypadkiem kontrola nad rzeką, to zastanie tam wszystko „w porządku” — nieporządek rozpoczyna się dopiero wtedy, gdy kontrola do snu się ułożyła — po pracy. Rzecz więc naturalna, że nie tylko każdy łosoś, ale i wszelka drobniejsza ryba, nie mogąc się przedostać w górę, drugą niby nie zagrodzoną połową < rzeki, skacze wprost do ogródka, położonego wśród głównego p rąd u , i tam kończyć musi swą karyerę i żywot. Komisye z urzędu, mające kontrolę przy zakładaniu i funkcyonowaniu ogródków, albo za mało się wogóle interesują sprawami rybactw a, albo nie posiadają fachowych wiadomości w tym kie- » runku, by w danym razie skutecznie przeciwdziałać mogły nadużyciom praktykowanym tak po stronie węgierskiej jak i naszej. Łowienie z łodzi przy świetle łuczywa jest metodą bardzo interesującą i radzę każdemu, kto będzie w okolicy Czerwonego Klasztoru a interesuje się rybołówstwem, spróbować takiej partyi nocnej w towarzystwie Sromowieckich rybaków. Wędka jest u górali narzędziem bardzo rozpowszechnionem, dla pstrąga i łososia dość grożnem, dla lipienia wcale nie niebezpiecznem: góral bowiem, posługując się niezgrabnym drągiem i hakiem wielkich rozmiarów, lipieniowi żadnej nie zrobi krzywdy. Za ponętę służy wielka mucha własnego wyrobu, niekiedy wcale udatna, i glista. Innych sposobów łowienia i ponęt nie znają na szczęście górale, o tyle też łatwiej poskromić ich zapędy, o ile takowe nie liczą się z rygorem ustawy. Poprawniejszego wędkarstwa góral nie uprawia i wszystko, co się w tym rodzaju na wodach naszych napotyka, jest produktem importu, reprezentowanego albo przez dyletantów „z m iasta“, którzy po większej części „Bogu duszę winni“, lub też przez nielicznych wcale amatorów, znających się na rzeczy i posługujących postępowymi przyrządami. Zastęp sportsmenów, znających swoje rzemiosło, jest wcale nieliczny, a pominąwszy kilku biegłych wędkarzy, posiadających własne swe, dobrze zagospodarowane rewiry rybackie, rekrutuje się przeważnie z reprezentantów klasy średniej i świata urzędniczego.
 

6. Pogląd na wędkarstwo nasze i obce. Wpływ i znaczenie sportu wędkowego.

Sport wędkowy we właściwem i ścisłem znaczeniu słowa w ogóle, a zastosowanie go do połowu pstrąga, lipienia i łososia w szczególności, jest rzeczą u nas mało znaną a bogdaj nową i nie wielu tylko adherentów po dziś dzień liczącą. W ędkarzy wprawdzie nie brak i u nas, jeżeli wędkarzami zwać się mogą rozpróżniaczone lazarony lub idyotyczne postacie, oblegające całemi stadami brzegi rzek i rzeczułek, batożący wodę rozlicznego kalibru sznurami i sznurkami, by w razie najlepszym zamordować kilka bia­ łych rybek nie ryb. Ludziom tym do sportu daleko, a ich zabawa czy też robota jest chyba parodyą sportu, reprezentuje ona bowiem właśnie drogi, jakiemi sport nigdy nie chadza i chodzić nie powinien. Na polu właściwego sportu pierwsze dopiero stawiamy kroki, i tak teorya jak i praktyka leżą u nas jeszcze odłogiem. Pochodzi to nie z braku materyału w narodzie, który z natury swej zdradza więcej zdolności sportowych, aniżeli ospały, piwem zalany Niemiec, leniwy Włoch, niecierpliwy Francuz, lecz z braku zamożności szerszych warstw, która uwalniając ludzi od troski o chleb codzienny, pozwala tem samem myśleć o rozrywce i przyzwoitem urozmaiceniu sobie żywota z jednej strony; z drugiej zaś z braku inicyatywy ze strony obywatelstwa wiejskiego. Tam bowiem, gdzie te czynniki szczęśliwym zbiegiem okoliczności się znalazły, obudziło się żywe zainteresowanie nawet w najniższych warstwach społeczeństwa. Dość przytoczyć górali z nad D unajca, Popradu, Skawy, którym wprawdzie, jak to już nadmieniłem powyż, daleko jeszcze do sportu — łapią oni jednak z wielkim sprytem, znają naturę swych ryb doskonale, rzucają wędki ciężkie i niezgrabne, jeżeli nie wedle reguł jak je Francis i Halford podają, to w każ­ dym razie z dobrym skutkiem i nie tylko na użyciu sztucznej muchy się znają lecz co ważniejsza sami ją sobie, niekiedy wcale sprytnie sporządzają a to mianowicie od czasu, gdy widzieli przejezdnych anglików, łowiących na muchy. Znam też między tatrzańskimi góralami łudzi, którzy co do zamiłowania kunsztu wędkarskiego śmiało mierzyć się mogą z najzawziętszymi sportsmenami Albionu. Rusin sprytu wprawdzie nie zdradza takiego, sądzę jednak, że głównie dla tego, iż ryby swe dawno wygubił, wojując nocnymi, sznurami i ością. Anglia była i jest krajem nadającym ton w dziedzinie sportu w ogóle i jej też przyznać trzeba pierwszeństwo w zakresie sztuki sportowego wędkarstwa. Między rozrywkami wiejskiemi (field sports) Anglików, pisze Horroks, wędkarstwo już od dawna uprzywilejowane zajmowało miejsce. Rozliczne metody łowienia doprowadzone tam zostały do wielkiej doskonałości a sport sam nabrał znaczenia sztuki, która dziś podtrzymywaną bywa przez cały szereg przemysłowych zakładów7 i bogatą swą posiada literaturę. Podczas gdy u innych cywilizowanych narodów wędkarstwo nie przekroczyło granie bezmyślnej zabawki, lub profesyjnego a nieporządnego po większej części zajęcia, przybrało ono w Anglii i Ameryce przy współudziale i żywem zainteresowaniu się światłych i w hierarchii społecznej wysoko postawionych ludzi, przy pomocy bardzo rozwiniętej indnstryi, która liczy się z najwybredniejszemu wymaganiami publiczności, kształty prawdziwej sztuki , w której wykonywaniu kwiat intelligencyi znajduje przyjemność, gdyż takowa nie tylko krzepi ciało, lecz nastręcza umysłowi wdzięcznej sposobności do spostrzeżeń i badań i tem samem wyróżnia się od wielu innych zmysłowych zabaw i rozrywek. Łowienie na sztuczną muchę kwitnie w Anglii i Stanach Zjednoczonych Półn. Ameryki od daw na, a wyrób much, wędzisk i przyborów w ogóle, mimo zawziętej konkurencyi, stoi tam tak wysoko, iż sportsmeni wszelkich narodów tam zwykli pokrywać swe potrzeby i snać nie łatwo skłonić się dadzą do porzucenia tych wypróbowanych i słusznem uznaniem cieszących się firm. Łowienie na muchę jest też osią, około której sport właściwy się obraca. Jak polowanie na lisa li przy użyciu konia i psiarni dla syna W. Brytanii ma urok i znaczenie, a strzelanie do tej zwierzyny, prawie za hańbę poczytywane byw a, tak też i łowienie pstrąga na muchę dla rasowego anglika, nabiera dopiero wagi prawdziwego sportu, i wielu znakomitych angielskich rybaków posługuje się wyłącznie wędką muchową, gardząc wszelkiemi innemi ponętami nie bez pewnej racyi. Rzucanie muchy samo przez się, łowienie takową i holowanie w7ymaga znacznie większej wprawy i zręczności, dobieranie muchy więcej zmysłu spostrzegawczego, do­ świadczenia i sprytu, aniżeli łowienie na ponęty naturalne lub sztuczne jak łyżka, obrotek i t. d. Prócz tego mucha dla myślącego i szanującego swój rybostan wędkarza m a, że tak powiem, etyczne znaczenie. Przy jej bowiem użyciu raeyonalne gospodarstwo rybne nigdy szwankować nie powinno. Prawdziwy sportsmen łowi na muchę wtedy, gdy ryba jest w pełni sił swToich i najlepsza w smaku; ma zawsze w swej mocy wrzucić rybę, która wymogom jego czy też prawa nie odpowiada, prawie zupełnie nieuszkodzoną napowrót do rzeki; przestrzega i przestrzegać jest zmuszony czasu ochrony, albowiem pstrąg w tej porze muchy nie bierze, bo jej w naturze niema. Znając swój rewir i wypatrzywszy stanowiska wielkich, dla narybku niebezpiecznych ryb, wyławia takowe bez niepokojenia całej lub bogdaj znacznej przestrzeni wódy. Prawda, że takich wędkarzy u nas chyba bardzo nie wielu, gdy jednakże tendencyą tego podręcznika jest powołać zdolnych do takiego rybactwa ludzi, i wszczepić w nich z góry zasady racyonalnej gospodarki, przeto przytaczam powyższe argumenta gwoli wykazania wyższości łowienia na muchę nad wszelkimi innymi sposobami i metodami, już na tem miejscu, a czynię to tem bardziej, iż w kołach, tak zwanych zawodowych rybaków, wygłaszane bywa z gruntu fałszywe zdanie, jakoby wędkarstwo sportowe było niebezpieczne dla racyonalnej hodowli ryb łososiowatych w ogóle a dla pstrąga w szczególności. Proszę się przypatrzeć rybom, chwyconym na wędkę przedpotopową tych zawodowców i porównać je z rybami chwyconemi na muchę  każda z ryb, złowionych przez owych specyalistów na dżdżownicę, rybkę żywą itd. ma pysk cały poszarpany w kaw ałki tak , iż hak niekiedy nożem z gardzieli wykroić przychodzi; ryba zaś w tym stanie, acz niedom ierna, wędrować musi do torby, albowiem zginie, nim jeszcze z haka zdjętą została, a choćby ją szlachetny zawodowiec, bojąc się pociągnięcia do odpowiedzialności , wrzucił napowrót do wody, przy życiu ostać się ona nie będzie mogła w tym stanie więcej niż opłakanym'. Dla niepoczytalnych też chyba wątpliwem być może , czy biedniejszą jest ryba, która prócz lekkiego ukłócia końcem małego haczyka, żadnego innego nie poniosła szwanku, czy też ta, która na haku nocnym uwisłszy, kilka lub kilkanaście godzin wśród męczarń największych czekać musi, aż póki ją zawodowiec, nie dobiwszy naw et, do swego nie włoży worka. U nas niestety barbarzyństwo takie jest jeszcze zawsze na porządku dziennym a nawet ustawa nie kusi się o położenie tamy temu nadużyciu, póki zaś to nie nastąpi, zawodowcy nasi będą dalej uprawiać swe rabusiowskie rzemiosło i łowić narzędziami epoki przedhistorycznej, wyławiając drobiazg przeważnie, bo wielka ryba, przystępna dla nich chyba w porze tarła, gdy ją kijem ubić można, a rodzaj ten połowu uprawiają oni ze szczególnem upodobaniem, nie pomni, iż mięso pstrąga w tej porze jest niesmaczne i niezdrowe jakoteż, że wraz z rybą zabijają setki tysięcy jej potomstwa. Chciwość zawodowców z jednej, nieświadomość publiczności kupującej z drugiej strony winny tym opłakanym stosunkom; a że nieświadomość ta nie tylko dotyczy ryb samych ale i sposobów ich łowienia, nie dziwna więc, że i w przedmiocie połowu ryb w ogóle, a sportu wędkarskiego w szczególności panuje wielka ignorancya i wynikająca z niej apatya. Ogół nasz do dziś dnia rozumie pod wędkarstwem przejaw indolencyi, której towarzyszą: robak, woda, nudne apatyczne wysiadywanie na brzegu i drobiazg rybiego rodu, męczonego na sznurku, na który je bezduszność łowiącego nanizała. Że na wędzisko cieniutkie jak bacik chłopięcy i muchę z pierza uwitą największego łososia złapać można, o tem się w szerokich kołach naszej publiczności nie wie wcale — gdy tymczasem gdzie indziej ludzie najrozmaitszych stanów i zawodów: literaci, artyści, zawołani strategowie, uczeni i t. d., namiętnymi bywali i są wędkarzami. Może inne rozrywki gwałtowniejsze wywołują wrażenia, silniej wstrzą­ sają nerwami, żadna jednak nie wymaga więcej sprawności, żadna umysłu tak skutecznie i gruntownie nie orzeźwia, żadiia tak równomiernych pod względem pewności ręki, bystrości wzroku i szybkiego oryentowania się nie stawia wymogów, jak sztuka łowienia ryb na muchę. Praw da, że dziwnem się wydać musi niewtajemniczonym, jak łowić można największe ryby na haczyk ledwie widoczny, na żyłkę jedwabną, cienką jak pajęczyna, na kij wątły i nie ledwTo pod własnym uginający się ciężarem — lecz w tem wdaśnie leży tryumf sztuki nad nieokrzesaną siłą, w tem odpowiedź na pytanie, dla czego sport wędkowy, we właściwem swem znaczeniu „sztuką11, a nie li zabawką się nazywa i nazywać powinno. Gdyby łowiący chciał pokonać siłę siłą, to musiałby poświęcić swe narzędzie a zarazem z niem postradać zdobycz; na tem jednak cała zależy sztuka, aby rybę, broniącą się zaciekle i z szybkością strzały prującą fale, na śmierć umęczyć i udusiwszy w jej własnym żywiole na brzeg wydobyć. Pokonanie nastręczających się przy tej robocie trudności za pomocą rozważ­ nego i do każdorazowej sytuacyi zastosowanego prowadzenia ręki i wędziska, jest sztuką nie czein innem i w tem leży cały urok, jaki rybaka do wędki i wody przykuwa. Dodać należy, iż miejsca, w których łowienie na wędkę najwięcej przedstawia widoków powodzenia, są zw7ykle najbardziej malownicze. — U stóp poszarpanej skały szumiący potok górski, pełen progów, szypołów, wodospadów, głębin przejrzystych i wirów, to arena, na której wędkarz zbiera owoce swego trudu i sztuki. Pstrąg, lipień i łosoś stronią od wód, przerzynających leniwym biegiem urodzajne, w skiby pokrajane równiny, gardzą rzekami pełnemi mułu i błota, one rodziły się i giną w kraju ozonu, wśród malowniczych gór, owianych balsamicznem powietrzem. Tam gdzie król naszych gór i borów — jeleń — chadza na swe doroczne gody, tam i arystokracya rybiego rodu rozbiła swoje namioty. Nie dziw więc, że to całe otoczenie, to umysł i ciało w wysokim stopniu pobudzające zajęcie, oddziaływać muszą na duszę myślą­ cego człowieka i robią z niego zapamiętałego sportsmena, który swej wędki nie zamieniałby na żadną inną zabawę a stanąwszy nad rzeką czuje się tak szczęśliwym, jakim chyba za pacholęcych swych bywał czasów. Łowienie ryb szlachetnych, mianowicie na sztuczną muchę, jest czemś wręcz przeciwnem, jak bezmyślne wysiadywanie nad wodą gwoli połowu rybek i rybiąt na wędkę gruntową, wymaga ono zdrowia, siły, ruchliwości, zmysłu łatwego oryentowania się: Łowiący na muchę nie stoi ani chwili na miejscu, lecz w ciągłym jest ruchu, przebiega on i przebiegać musi ogromne przestrzenie nadbrzeżne, jeżeli chce w ogóle cośkolwiek ułowić; jeden lub dwa rzuty i dalej i dalej! Ze ten ruch na wolnem świeżem powietrzu na wątle nawet organizmy tylko zbawiennie oddziałać może, to chyba nie ulega wątpliwości, mianowicie, gdy się zważy, że łowi się o każdej porze, że człowiek tem samem przyzwyczaić się musi do nagłych zmian atmosfery, że jego muszkuly nabrać muszą hartu i sprężystości. Kto źle sypia, kto jeść nie może, czyje nerwy popadły w pożałowania godny stan rozstroju, kto skutkiem umysłowego przepracowania się do dalszej pracy czuje się niezdolnym — niech idzie na ryby! a choć ich może nie wiele ułowi, wróci rześki i wesół, głodny jak w ilk, tak , iż jeść gotów za czterech i spać snem sprawiedliwego, by wstawszy rano poczuć nieprzepartą ochotę do odbycia nowej przechadzki kilkumilowej i u jej celu z zapałem młodego studenta, chwycić za w ędkę, by znów nie wiele lub nic wcale nie złowić. Do rybołowstwa zapalić się można w najkrótszym czasie, a pierwszy sukces jest w stanie zrobić z każdego filistra zapamiętałego wędkarza. Gdyby zresztą wędkarstwo żadnego innego nie przynosiło pożytku, mówi Horroks, nad ten, iż wywołuje ono w kołach ludzi wykształconych i w pływowy eh zainteresowanie się sprawami rybactwa w ogóle, a tem samem dzia­ łać musi w kierunku podżwignięcia i poprawy dotychczasowych, opłakanych stosunków rybackich w kraju, to już ten jeden wzgląd przemawia wymownie na jego korzyść i pozyskać mu winien licznych zwolenników w sferach ludzi, którym dobro przyszłości kraju leży na sercu. 

b2ap3_thumbnail_k1.jpgb2ap3_thumbnail_k2.jpgb2ap3_thumbnail_k3.jpg
Ostatnia modyfikacja w Czytaj dalej
0
206
III Otwarte Zawody Spinningowe o Puchar Sklepu Wędkarskiego Barakuda Skarżysko Kamienna, Rejów 16.10.2016r

Witam
W imieniu właściciela Sklepu Wędkarskiego Barakuda, chciałbym zaprosić wszystkich chętnych, na otwarte zawody spinningowe.

Zawody odbędą się w niedzielę 16.10.2016r. na zbiorniku Rejów, w Skarżysku Kamiennej.

Zbiórka o godzinie 6:30

Ze względu na remont ul. Sportowej zbiórka na tymczasowym parkingu przy upuście. (Miejsce zaznaczone na scrinie z google maps)

b2ap3_thumbnail_miejsce-spotkania-.jpg

b2ap3_thumbnail_miejsce-spotkania1-.jpg



 Rozegrane będą dwie tury w godzinach:

I tura 7:00 – 10:00
II tura 10:30 – 13:30


Nagrodą główną będzie kołowrotek Daiwa Ninja 3000

Obowiązuje symboliczne wpisowe tj. 15 zł

Zawody w formie złów i wypuść, w związku z czym organizator prosi o posiadanie sadzyka bądź podbieraka, do tymczasowego przetrzymania złowionych ryb, czyli do momentu przybycia sędziego.
 
Organizator zapewnia ciepły posiłek w przerwie pomiędzy turami.
 
Zapisy na zawody w sklepie Pstrąg ul. 1 Maja 39,  Barakuda ul. Sezamkowa 1b w Skarżysku Kamiennej.

Wszyscy chętni spoza Skarżyska mogą zapisywać się telefonicznie, dzwoniąc na telefon o numerze

- 505 067 640

lub

- 41 252 36 60
 
Pozdrawiam
Ostatnia modyfikacja w Czytaj dalej
0
318

Miejskie Łowy – Gdańsk 11 Listopad 2016 - Wędkarskie Zawody Spinningowe

Pomorski Przewodnik Wędkarski zaprasza wszystkich wędkarzy z całego kraju na drugą edycję zawodów spinningowych w Centrum Gdańska - Miejskie Łowy 2016.

Impreza propagująca Złów i Wypuść oraz miejski spinning.

Trzech pierwszych wędkarzy otrzymuje nagrody pieniężne !!! Pula nagród około 10.000 zł i cały czas rośnie. Mnóstwo nagród dla startujących !!! Zapraszamy

1 miejsce - 2 000 zł w gotówce

2 miejsce - 1 500 zł w gotówce

3 miejsce - 500 zł w gotówce

Start 11 Listopad 2016 Wyspa Spichrzów Gdańsk

Pokazowa trasa dojazdowa - LINK naciśnij

Ilość miejsc nieograniczona !!!
 

Wpisowe 80 zł (pozwolenie morskie, pozwolenie Troć, catering)., wpłaty przelewem do dnia 21 Paźdzeirnika 2016 (wymogi dostarczenia listy do OIRM w Gdyni).

Obowiązkowa Karta Wędkarska.

Konto do wpłat:

27 1090 1098 0000 0001 1260 3285

Bartosz Wasielewski                          

80-175 Gdańsk

W tytule przelewu proszę podać imię i nazwisko osoby startującej w zawodach, adres z dowodu oraz numer i serie dowodu osobistego - wymogi OIRM - na liście startowej na forum podawane będzie tylko imię i nazwisko.

Nie ma możliwości zapisów w dniu zawodów.

Lista startujących - Link naciśnij

Regulamin na dniach.

Kontakt:
ppwedkarski@gmail.com
Bartosz 797-117-773

Zapraszamy do wspólnej zabawy ...

 

Ostatnia modyfikacja w Czytaj dalej
0
446

Zapraszamy serdecznie do obejrzenia filmu z zawodów "Grunt to Grunt" - Otwarte Zawody Gruntowe Pomorskiego Przewodnika Wędkarskiego i firmy Stalomax


Pozdrawiamy

Administracja PPW

 

Ostatnia modyfikacja w Czytaj dalej
0
704

Podziękowań i podsumowania nadszedł czas.

Administracja PPW oraz Organizatorzy zawodów „Grunt to Grunt” 2016 chcieliby serdecznie podziękować wszystkim sponsorom za wkład i umilenie imprezy uczestnikom.

 

Serdecznie dziękujemy Karolowi, gospodarzowi j.Miłoszewskiego za świetną współpracę trwającą już cztery lata.

 

Gminie Linii za ufundowanie pucharów dla zwycięzców zawodów.

Sponsorowi głównemu firmie Stalomax za nagrody oraz pomoc przy organizacji zawodów.

Firmie Pros za coroczne nagradzanie najmłodszego uczestnika zawodów

Firmie Fajnareklama.pl za przygotowanie wszystkich materiałów reklamowych

Dziękujemy wszystkim firmom i sklepom które są z nami od pierwszej edycji imprezy:

Oraz tym które dołączymy w tym roku:


 

 

Dziękujemy serdecznie chłopakom z Hotelu Szydłowski oraz Delikatesom „KAMA” za zaopatrzenie drużyn w suchy prowiant i napoje.

Najserdeczniejsze podziękowania dla anonimowego sponsora nagrody „Lucky Loser” – Wielki człowiek …

Dziękujemy serdecznie wszystkim i zapraszamy do dalszej współpracy.

 

Kolejna porcja podziękowań kierowana jest w stronę uczestników zawodów. Dzięki Wam odbyła się impreza i to Wy stworzyliście magiczną atmosferę.

Jesteśmy dozgonnie wdzięczni za zainteresowanie, uczestnictwo i zaangażowanie.

Jesteście Wielcy !!!

Dodajmy że największy Karp zawodów posiada pseudonim "Niedźwiedź" :)I posiada własny hymn

 

To Wy tworzycie historię tej imprezy :

 

 

Wielkie DZIĘKUJEMY dla Was.
 

Pozdrawiamy

Administracja PPW

Ostatnia modyfikacja w Czytaj dalej
0
710

Ostatnia modyfikacja w Czytaj dalej
691

„Grunt to Grunt” i po Gruncie…

10-12 czerwca 2016 roku odbyły się Otwarte Zawody Gruntowe Pomorskiego Przewodnika Wędkarskiego na j.Miłoszewskim.

Wystartowały trzydzieści trzy dwuosobowe drużyny, w roli gości pojawiło się ponad czterdzieści osób. Tak liczna grupa stworzyła niezapomnianą atmosferę, długo będziemy wspominać te zawody.

 

Ostatnia modyfikacja w Czytaj dalej
0
1388

Właściciele sklepu "Pstrąg" mieszczącego się przy ul. 1-ego Maja, w Skarżysku-Kam. wraz z licznymi sponsorami zorganizowali coroczne otwarte zawody wędkarskie na terenie zbiornika Rejów w Skarżysku-Kam. w dniu 8 maja 2016r.

Edycja Zawodów odbyła się na jedną wędkę "picker" na żywej rybie tzn. złowione ryby po zważeniu na koniec zawodów przez sędziów, zostają wypuszczone z powrotem do wody - „catch & release”.

Zbiórka ponad 60 zapisanych zawodników, którzy przybyli min. z Szydłowca, Starachowic, Ostrowca, Kielc, Suchedniowa, Bliżyna, Łącznej, Kazimierzy Wielkiej, Kijowa reprezentujący koło Skarżysko Miasto Siergiej Tytarenko odbyła się planowo o 6.30 po czym przedstawiano sędziów i po losowaniu miejsc startowych zawodnicy udali się na miejsca.

Zakończenie zawodów ogłoszono o godz. 13.00, gdzie zawodnicy byli poczęstowani gorącym posiłkiem ufundowany przez Restaurację Myśliwską a następnie Sędziowie ogłosili wyniki. Właścicielka sklepu Pani Monika ręczyła ponad 20 nagród ufundowanych przez sklep wędkarski Pstrąg, Barakuda, Firmę FUX, ELEKTROSTATYK, GUTMIX, DOM CHLEBA, Właścicielka sklepu zaprosiła na kolejną edycję zawodów już za rok.

 

Z wędkarskim pozdrowieniem.

Wyniki zawodów:

1 Miejsce Kosiorek Maciej - Skarżysko 3035 pkt;

2 Miejsce Stachura Krystian - Kazimierza Wielka 1530 pkt;

3 Miejsce Przysiwek Rudolf - Ostrowiec 995 pkt;

b2ap3_thumbnail_IMG_8351.JPGb2ap3_thumbnail_IMG_8353.JPGb2ap3_thumbnail_IMG_8358.JPGb2ap3_thumbnail_IMG_8363.JPGb2ap3_thumbnail_IMG_8361.JPGb2ap3_thumbnail_IMG_8374.JPGb2ap3_thumbnail_IMG_8376.JPGb2ap3_thumbnail_IMG_8366.JPGb2ap3_thumbnail_IMG_8369.JPGb2ap3_thumbnail_IMG_8374.JPGb2ap3_thumbnail_IMG_8381.JPGb2ap3_thumbnail_IMG_8384.JPGb2ap3_thumbnail_IMG_8394.JPGb2ap3_thumbnail_IMG_8399.JPGb2ap3_thumbnail_IMG_8402.JPGb2ap3_thumbnail_IMG_8404.JPGb2ap3_thumbnail_IMG_8408.JPGb2ap3_thumbnail_IMG_8411.JPGb2ap3_thumbnail_IMG_8417.JPGb2ap3_thumbnail_IMG_8418.JPGb2ap3_thumbnail_IMG_8420.JPGb2ap3_thumbnail_IMG_8428.JPGb2ap3_thumbnail_IMG_8431.JPGb2ap3_thumbnail_IMG_8434.JPGb2ap3_thumbnail_IMG_8436.JPGb2ap3_thumbnail_IMG_8437.JPGb2ap3_thumbnail_IMG_8439.JPGb2ap3_thumbnail_IMG_8440.JPGb2ap3_thumbnail_IMG_8446.JPGb2ap3_thumbnail_IMG_8449.JPGb2ap3_thumbnail_IMG_8450.JPGb2ap3_thumbnail_IMG_8454.JPGb2ap3_thumbnail_IMG_8460.JPGb2ap3_thumbnail_IMG_8463.JPGb2ap3_thumbnail_IMG_8471.JPGb2ap3_thumbnail_IMG_8478.JPGb2ap3_thumbnail_IMG_8481.JPGb2ap3_thumbnail_IMG_8486.JPGb2ap3_thumbnail_IMG_8497.JPGb2ap3_thumbnail_IMG_8551.JPGb2ap3_thumbnail_IMG_8562.JPGb2ap3_thumbnail_IMG_8571.JPGb2ap3_thumbnail_IMG_8581.JPG

Ostatnia modyfikacja w Czytaj dalej
0
1586

b2ap3_thumbnail_b2ap3_thumbnail_V__7B3D1.jpgTegoroczna  wiosna jest kapryśna jak niemowlę. Ciągle jak nie deszcz to zimno a jak już wyjdzie słoneczko i zaczyna przyjemnie przygrzewać to
wiatr gnie wierzchołki drzew.Nijak nie mogłem się zdecydować na łowienie bo jak to mawia kolega Ryszard-ciepła rurka ze mnie :) I nagle pewnego popołudnia eureka-wiatru nie ma słońce podniosło miło temperaturę i wolne popołudnie się trafiło.Decyzja szybka jak Sokół Millenium :)-trzeba zobaczyć co pływa w wodzie!Standardowo do wędkarskiego,paczka robali i szybciutko nad zalew.Ludzi niewiele,usadawiam się na niezłej miejscówce miedzy dwoma tęgimi jegomościami łowiącymi
na grunt.Rozwijam 7 metrowego bacika i słyszę komentarz ............."Heniek zobocz,na tako wędke to bedą brały bo wielka hehehehehhe. Bo na nasze to od rana nic nie chce nawet pinpongiem ruszyć" Uśmiecham się pod nosem i postanawiam nie komentować.Rozsiadam się wygodnie w fotelu delektując sie wiosennym słońcem,wrzucam kilka kul do
wody i czekamy............Po równej godzinie machania spławik jak stał tak stoi i nawet nie drgnie......Gruby Heniek znowu komentuje-"Machaj wędą ryby będą bo na tako połe to muszą brać heheheheh".No niestety
chwilowo nie chciały..........
Z zamyślenia wyrywa mnie gwałtowny odjazd spławika,zacięcie j ryba jak lokomotywa wpada w pas trzcin nie dając mi nawet najmniejszej szansy na jej zatrzymanie a przy okazji ściągając zestawy pana Henia.Na jego twarzy wyrażne zdumienie,że na "tako połe" coś wzieło! No i doczekałem się!Weszła ryba w łowisko-piękne płocie zaczęły
żerować,weszły drobne jazie,okonki i inny białoryb. Może wielkością nie powalały ale brały jak szalone. Wyciągając kolejne nie mogłem się powstrzymać od komentarzy w stylu."Kurde biero normalnie szok i to na tako "połe" :)
Komentatorzy milczeli.Patrzyli z nieukrywaną zawiścią na kolejne ryby wydłubywane z wody.I może przełkneli by to wszystko gdyby nie to,że wyłożenie spławika na wodzie i wędka wygięta w pałąk zwiastowały że coś większego za interesowało się robaczkiem.Wiedziałem,że rybka jest przyzwoita lecz miałem szanse na udany hol.Jeden z waćpanów szybko
rozłożył podbierak i mimo że nie prosiłem o pomoc dziarsko stanął za mną chcąc asystować przy podbieraniu ryby.Grzecznie acz stanowczo
podziękowałem mówiąc,że sam sobie dam rade.Chłop jednak nie odpuszczał...............Po fajnym holu zobaczyłem przyzwoitego lina
rozmiar 35 cm,którego sprawnie ślizgiem wylądowałem na trawie.Komentarz standardowy-"No taki już na patelni ładnie wygląda" :)
Nie[piesznie wyciągam telefon,robię fotkę a potem krótki filmik z uwolnienia rybki z nieodzownym komentarzem :) Panowie popatrzyli na mnie
zdumieni no bo jak to tyle białka wypuścić?Ja natomiast zwijam kija
szykując się do powrotu.
I nagle CUD!Na wędce pana Henia BRANIE! 
Pinpong pod kijem,zamach większy niż ten na World Trade Center i SIEDZI!
Postanowiłem zaczekać i zobaczyć co za desperat połknął haczyk.
Powolny majestatyczny hol i oczom naszym ukazuje się......karpik kroczek rozmiar coś koło 25 cm :) Henio widząc,że stoję i patrze nie spieszy
się do wyciągnięcia ryby na brzeg.Postanawiam teraz ja dać upust swojej wredności."No potwór, z niego szkoda tylko że niewymiarowy.Na taką
grubą wędkę taki chuderlaczek :)"Henio zdenerwowany wyszarpuje haczyk z pyska ryby i prawie łamiąc jej kręgosłup wypuszcza z powrotem do wody
mając w duchu cichą nadzieje,że ta nie odpłynie :) Mówię grzecznie
"Do widzenia" i odchodzę gdy nagle słyszę....."Panie a na co pan
łowiłeś? Odpowiadam grzecznie....."Nie na kolacje :) "

Ostatnia modyfikacja w Czytaj dalej
1843

b2ap3_thumbnail_281.JPGW dniu 10 kwietnia członkowie Koła PZW Łączna zainaugurowali na zalewie
Jaśle sezon wędkarski 2016 towarzyskimi zawodami gruntowymi w kategorii
Open.
Punktualnie o godzinie 9.00 prezes Koła Konrad Pająk przywitał
wszystkich zebranych kolegów i rozpoczęło się losowanie stanowisk.
Pogoda bezwietrzna,pochmurna lecz bez opadów dawała nadzieje na udany
połów.
Łowiono ryby sporadycznie,głownie karasie,trafiała się płotka,jazie i
leszcze. Ryba żerowała chimerycznie i nie każdemu było dane mieć z
nią kontakt.Natomiast wszystko rekompensowała świetna atmosfera wśród
wędkarzy i poczucie humoru. W międzyczasie strażnicy z SSR dokonywali
kontroli pozostałych wędkarzy przebywających w tym dniu na zalewie.
O godzinie 14.00 koniec zawodów,ogłoszenie wyników i rozdanie nagród
oraz dyplomów.
- I miejsce kol.Potkański Mariusz
- II miejsce kol.Pająk Robert
- III miejsce kol.Pająk Zdzisław
Pamiątkowe wspólne zdjęcie i rozchodzimy się z zaproszeniem na
następne zawody.

Ostatnia modyfikacja w Czytaj dalej
2039

Witam szanowne grono koleżanek i kolegów. Z godnie z planami udało nam się dziś spotkać na wspólne wędkowanie (rzeka Mierzawa ). Na zbiórkę koło szkółki zameldowali się :Marcin(Iron_2010); Jacek; Grześ(Wobler 76); Sławek(fafi); Darek(Lunatic); Arek(AŁACK); Piotr(Santron); Alek i Ja(Robdemolka). Po krótkiej bajerce postanowiliśmy troszkę powędkować w ramach małej rywalizacji między sobą .Zrobiliśmy małą ściepę na nagrody dla zwycięzców,do tego Fafi dołożył (żyłki ,przynęty,kołowrotek)nagrody ufundowane przez sklep "ESOX" za co bardzo dziękujemy. No i jak przystało na poważne zawody rozjechaliśmy się wędkować by ok godziny 12 spotkać się na ognisku , ponownej bajerce ,pochwalić się złowionymi rybkami i rozdać nagrody. Rybki dziś słabo gryzły,ale coś tam udało się wydłubać. Największą rybkę złowił Marcin, Grześ, Sławek więc nagrody się przydały. Zwycięzcy przekazali kilka przynęt koledze Alkowi ,który zaczyna wędkowanie (fajny gest). Pogoda była nawet znośna ,praktycznie obyło się bez deszczu .Ognisko zrobione ,kiełbaska upieczona i bajerka uskuteczniona.Dziękuję wszystkim obecnym za przybycie,w przyszłości zapraszam ponownie,oczywiście dużo większe grono Forumowiczów .Poniżej kilka fotek zrobionych przez naszych kolegów. Pozdrawiam Robert(Robdemolka)

b2ap3_thumbnail_IRON.jpgb2ap3_thumbnail_NAGRODA.jpgb2ap3_thumbnail_2016-04-10-12.20.31.jpgb2ap3_thumbnail_2015-02-20-08.28.50.jpgb2ap3_thumbnail_2016-04-10-12.23.25.jpg

IMG_20160410_122320.jpgIMG_20160410_114031.jpgIMG_20160410_115647.jpgIMG_20160410_114045.jpg

 

Ostatnia modyfikacja w Czytaj dalej
1394

Jak co roku zapraszamy na Otwarte Zawody Gruntowe Pomorskiego Przewodnika Wędkarskiego i firmy Stalomax. Impreza odbywa się nad J.Miłoszewskim w dniach 10-12 czerwca 2016. Startujemy w piątek od godziny 12:00, kończymy w niedzielę o godzinie 14:00.

Ostatnia modyfikacja w Czytaj dalej
0
1609

 

OTWARTE ZAWODY GRUNTOWE

SKLEPU PSTRĄG

 

 

Właściciel sklepu PSTRĄG zaprasza wszystkich kolegów wędkarzy, na otwarte zawody gruntowe, które odbędą się 08.05.2016 roku na zbiorniku REJÓW

 

- zbiórka uczestników o godzinie 6:30 od strony torów za plażą;

- rozpoczęcie zawodów około 7:00;

- zakończenie godzina 12:00;

- łowimy na jedną wędkę metodą gruntową, feeder, picker, czy też po prostu na wędkę z  sygnalizatorem wiszącym;

- zawody w formule złów i wypuść, w związku z tym wymagane jest posiadanie siatki do przechowywania złowionych ryb

 

Wpisowe wynosi 15 zł. Dzieci i młodzież do 18 roku życia nie uiszczają opłaty startowej.

 

Organizator zapewnia liczne nagrody oraz poczęstunek.

 

Osoby z poza Skarżyska, które będą chciały wziąć udział w zawodach, proszone są o kontakt telefoniczny, na numery jak poniżej.

 

  - 41 252 36 60

  - 505 067 650

 

Ponadto nad zbiornikiem znajduje się ośrodek wypoczynkowy OWiR Rejów z restauracją Myśliwska. Można bardzo dobrze zjeść jak i wynająć nocleg.

Dla zainteresowanych załączam link do strony ośrodka

 

http://rejow.com.pl/start

 

 

Pozdrawiam

 

 

Ostatnia modyfikacja w Czytaj dalej
0
2040

b2ap3_thumbnail_20160311_170140.jpgMiło mi poinformować miłośników wędkarstwa o nowym sklepie wędkarsko-rowerowym na  ulicy Karczówkowskiej 9 a czynnego od Poniedziałku do Piątku w godzinach 8-20 Sobota od 8-14..Wjazd od ulicy Armii Krajowej oraz Chęcińskiej oraz sklepie internetowym na stronie www.esoxsklep.pl 

Właściciel  zapewnia miejsca parkingowe. Kontakt z właścicielem pod numerem 509-491-014 .W związku z remontem sklepu na ulicy Żeromskiego sklep będzie nieczynny do 5 kwietnia .Za utrudnienia przepraszamy.Osobom powołującym się na portal Świętokrzyski Przewodnik Wędkarski  zostanie udzielony  rabat .

Ostatnia modyfikacja w Czytaj dalej
0
2027

logo-3b763x.gif

 

Lubicie łowić duże ryby? Czuć rosnący poziom adrenaliny który dostarcza hol ? Marzycie o złowieniu dużego silnego łososia ?

Wszystko to jest w Waszym zasięgu !!! Pomorski Przewodnik Wędkarski uruchamia konkurs pn. „Hobby… ? Wybrałem wędkarstwo” w którym nagrodami są trzy rejsy na łososi.

Ostatnia modyfikacja w Czytaj dalej
2620

Wyniki otwartych zawodów podlodowych GUTWIN

W dniu 24.01.2016r. Zarząd Koła PZW 35 OH w Ostrowcu Świętokrzyskim zorganizował jednoturowe zawody podlodowe na zbiorniku Gutwin w Ostrowcu Świętokrzyskim o puchar prezesa koła na żywej rybie.

Punktualnie o 8.00 przedstawiciel koła sprawdził obecność zapisanych zawodników jednocześnie potwierdzając wpisowe tj.: 15zł od każdego zawodnika po czym ogłosił dla 44 zawodników regulamin zawodów w którym głównym punktem była metoda „catch & release”.

Po przedstawieniu sędziów zawodnicy przeszli na brzeg zbiornika, który jest tylko i wyłącznie udostępniany dla wędkarzy na zawody w okresie zimowym, gdyż to zbiornik rekreacyjny i jest kąpieliskiem.

Zawody rozpoczęto o 8.15 i zakończono o 12.15 ważeniem złowionych ryb, oraz wręczeniem pucharów przez Prezesa Koła za zajecie trzech miejsc.

Po wręczeniu pucharów i wspólnej fotografii wszystkich uczestników zawodów Prezes Koła zaprosił na pyszny gorący bigos z kotletem….. mniam…mniam…

Przebywający uczestnik na zawodach właściciel sklepów Barakuda i Pstrąg ze Skarżyska-Kamiennej po ogłoszeniu wyników zawodów zaprasza wszystkich na charytatywne Otwarte Zawody Wędkarskie na szczytny cel pomocy wielodzietnej rodzinie z gminy Łączna. Zawody odbędą się w Niedzielę 31.01.2016r. na zbiorniku Rejów w Skarżysku Kam. od godz. 8.00 wpisowe od 0zł wzwyż. na żywej rybie.

Wyniki zawodów o puchar Prezesa Koła 35 OH w Ostrowcu Świętokrzyskim:

  1. Sławomir Skarba 3595 pkt
  2. Jarosław Grzegorczyk 3295 pkt
  3. Artur Pronobis 3269 pkt
  4. Serdecznie dziękujemy za zorganizowanie zawodów Zarządowi Koła oraz życzymy wszystkim uczestnikom połamania kija… 

 

 b2ap3_thumbnail_20160124_124959.jpgb2ap3_thumbnail_20160124_122208.jpgb2ap3_thumbnail_20160124_122343.jpgb2ap3_thumbnail_20160124_122147.jpgb2ap3_thumbnail_20160124_122201.jpgb2ap3_thumbnail_20160124_122239.jpgb2ap3_thumbnail_20160124_122152_20160125-170129_1.jpgb2ap3_thumbnail_20160124_122435.jpgb2ap3_thumbnail_20160124_122437.jpgb2ap3_thumbnail_20160124_122632.jpgb2ap3_thumbnail_20160124_123755.jpgb2ap3_thumbnail_20160124_125439.jpgb2ap3_thumbnail_20160124_1254500.jpgb2ap3_thumbnail_20160124_125428.jpgb2ap3_thumbnail_20160124_125509.jpgb2ap3_thumbnail_20160124_125551.jpgb2ap3_thumbnail_20160124_125613.jpgb2ap3_thumbnail_20160124_123801.jpgb2ap3_thumbnail_20160124_123831.jpgb2ap3_thumbnail_20160124_123837.jpgb2ap3_thumbnail_20160124_123901.jpgb2ap3_thumbnail_20160124_082903.jpgb2ap3_thumbnail_20160124_082905.jpgb2ap3_thumbnail_20160124_082908.jpgb2ap3_thumbnail_20160124_111912.jpgb2ap3_thumbnail_20160124_122145.jpgb2ap3_thumbnail_20160124_122147.jpgb2ap3_thumbnail_20160124_122147.jpg

Ostatnia modyfikacja w Czytaj dalej
0
2479

W dniu 17 stycznia 2016r. Koło PZW Miasto Skarżysko – Kamienna zorganizowało otwarte dwu turowe podlodowe zawody wędkarskie na jedną wędkę na zbiorniku Rejów.

Przed zbiórką i rozpoczęciem zawodów organizatorzy sprawdzili grubość lodu w wyznaczonym sektorze wywiercając kilka otworów, lód był w granicach grubości 23-28cm., a temperatura sięgała rano około -150C. Zbiórka zawodników i zapisy odbywała się przed 8.00, Kapitan Sportowy Koła wraz z sędziami ogłosili zasady uczestnictwa w zawodach, informując także o nagrodach którymi były bony pieniężne, które było można odebrać w zaprzyjaźnionych sklepach wędkarskich BARAKUDA I PSTRĄG: 1) miejsce 120zł, 2) miejsce 100zł, 3) miejsce 80zł. Po ogłoszeniu zasad wędkowania, ponad 20 wędkarzy udało się w wydzielony sektor.

Po pierwszej turze podczas przerwy organizator zawodów zaprosił wędkarzy na przepyszny gorący bigos. Zawody zakończyły się o 13.00 ogłoszeniem wyników w których jedyny junior zajął wysokie 4 miejsce ….

Na koniec zawodów właściciel ww sklepów zaprosił wszystkich na 31.01.2016 na charytatywne zawody podlodowe, z których zbiórka pieniędzy będzie przeznaczona na rodzinę z gminy Łącznej.  Powiedzenia.

 

  1. Miejsce Paweł KULA 5 pkt
  2. Marcin KAMIŃSKI 7 pkt
  3. Rafał MŁYNARCZYK 12 pkt
  4. Oskar WĘGLIŃSKI 11 pkt. (junior) 

 b2ap3_thumbnail_20160117_123000.jpgb2ap3_thumbnail_20160117_123312.jpgb2ap3_thumbnail_20160117_123048.jpg

Ostatnia modyfikacja w Czytaj dalej
2298

Witam kolegów.

 

UWAGA

ZAWODY ODBĘDĄ SIĘ NA ŻYWEJ RYBIE

W związku z tym organizatorzy proszą o zabranie ze sobą wiaderek do przechowywania ryb.

 

W imieniu organizatorów zawodów, właścicieli sklepów Barakuda oraz Pstrąg, serdecznie zapraszam wszystkich chętnych, na podlodowe zawody wędkarskie.

W zawodach może wziąć udział, każdy członek PZW posiadający ważne opłaty na 2016 rok.

Celem imprezy jest zbiórka funduszy dla dziewięcioosobowej rodziny z gminy Łączna.

Startowe, które uczestnicy uiszczają w dobrowolnej wysokości, w całości przeznaczone zostanie na ten cel.

Zawody odbędą się w niedzielę 31.01.2016r na zbiorniku Rejów, w Skarżysku Kamiennej.

Zbiórka o godzinie 08:00 na parkingu, za ośrodkiem.

Rozegrana będzie jedna tura, w godzinach 08:30 – 12:30

Obowiązuje połów jedną wędką na mormyszkę.

Forma zawodów i punktacja zostanie ustalona w dniu zawodów.

 

 

Nagroda główna, ufundowana przez właścicieli sklepów

 

ZESTAW PODLODOWY

 

Organizator zapewnia pieczoną kiełbaskę, prosto z ogniska, oraz dobrą zabawę.

 

Wszyscy chętni spoza Skarżyska mogą uzyskać dodatkowe informacje dzwoniąc pod telefon o numerze:

  - 41 252 36 60

  lub

  - 505 067 640

W sklepach stacjonarnych Barakuda oraz Pstrąg, będzie można zamówić ochotkę zanętową (jokersa) jak również nabyć ochotkę haczykową.

 

Pozdrawiam

 

PS.

Link do artykułu o sytuacji rodziny.

http://www.echodnia.eu/swietokrzyskie/wiadomosci/skarzysko-kamienna/art/9287675,dziewiecioosobowa-rodzina-z-gminy-laczna-mieszka-w-jednym-pokoju-potrzebuja-pomocy,id,t.html

 

Jest też bardzo dobra informacja.

 

http://www.echodnia.eu/swietokrzyskie/wiadomosci/skarzysko-kamienna/art/9295728,dziewiecioosobowa-rodzina-z-gminy-laczna-ma-szanse-na-nowy-dom,id,t.html

Ostatnia modyfikacja w Czytaj dalej
0
2281

Gdzie opłacisz składki PZW w Skarżysku?

Koło PZW Nr 41 Miasto w Skarżysku – Kam. na ul. Sezamkową oraz 1-ego Maja;

oraz

Koło PZW PKP Skarżysko na ul Sezamkową 

zaprasza wszystkich chętnych wędkarzy do uiszczania opłat składek wędkarskich na okręg Kielce na rok 2016. W zaprzyjaźnionych sklepach, w których można także dowiedzieć się wiele na temat sprzętu, technik połowu a pracownicy i właściciele profesjonalnie doradza dobór sprzętu i zorganizują dla początkujących wyjazdowe szkolenia .ZAPRASZAMY JUŻ DZIŚ.

Ostatnia modyfikacja w Czytaj dalej
0
1969

 

Zapraszam wszystkich kolegów wędkarzy z wszystkich okolicznych kół wędkarskich do udziału w EKSPEDYCJI TROĆ 2016. Warunkiem uczestnictwa kolegów w imprezie jest dokonanie opłaty dziennej zawierającej koszt ubezpieczenia każdego wędkarza, organizację ciepłego posiłku nad wodą-obiadu, ciepłych napoi.

Ostatnia modyfikacja w Czytaj dalej
0