Nastała „Złota polska jesień”, a wraz z nią najlepszy czas na wyprawę w poszukiwaniu drapieżnika. Nie od dziś wiadomo, że jesienna aura sprzyja połowom ryb drapieżnych , do których zaliczamy zarówno sandacza, jak i szczupaka. Chciałbym przybliżyć pokrótce metodę jaką stosuję w łowieniu tego pięknego drapieżnika tj. sandacza, a mianowicie zestaw z martwą rybką. Do zmontowania takiego zestawu potrzebne nam będą następujące rzeczy:

  • Rurka antysplątaniowa,
  • Ciężarek z krętlikiem tzw. „łezka”,
  • Koralik lub gumowy stoper,
  • Krętlik,
  • Przypon,
  • Igła do żywca,
  • Kotwiczka 2-ramienna nielutowana,
  • Martwa rybka.

Opiszę do czego będą służyły poszczególne elementy naszego zestawu. Zacznę od rurki antysplątaniowej, która  jak sama nazwa wskazuje będzie zabezpieczała nasz system przed splątaniem. Ciężarek z krętlikiem potocznie zwany „łezką” posłuży nam do odpowiedniego dociążenia zestawu . Co do wagi „łezki” najczęściej stosuje coś z przedziału od 50 do 70 gram. Koralik lub gumowy stoper ma za zadanie blokowanie rurki z ciężarkiem by ta nie przesuwała się . Krętlik będzie nam potrzebny do połączenia żyłki głównej naszego zestawu z przyponem. Kolejnym elementem w naszej układance jest przypon, który powinien na obu końcach być zakończony pętelką . W moim systemie stosuję przypon z żyłki karpiowej o grubości 0,35 mm i długości około 0,5 metra.  Jeżeli w łowisku znajduje się szczupak wtedy zachodzi obawa, że i on połakomi się na przynętę przez nas podaną. By zabezpieczyć się przed wizytą „ zębatego” stosuję przypon z wolframu bez krętlika i agrafki. Igła do żywca będzie nam potrzebna do przeszycia martwej rybki  tak by wprowadzić do jej ciała przypon oraz kotwicę. W zależności od rozmiaru przynęty stosuję kotwiczki dwu ramienne  o numeracji haka z przedziału między 6 a 8. Wreszcie pora na wybór przynęty na jaką będziemy łowić. Jak wiadomo najlepszym żywcem jest gatunek dominujący w danym łowisku, ponieważ nasza potencjalna zdobycz jest przyzwyczajona do danej ryby.  Z własnej autopsji wiem jednak, że najlepsze efekty w łowieniu sandacza na „trupka” daje nam uklejka, kiełb lub płoć.

Pora na finalny etap czyli na zbrojenie martwej rybki. Wyróżniłbym 2 rodzaje mocowania „trupka”, które doskonale sprawdzą się na sandacza. Pierwszy sposób ( na rys. po lewej stronie) czyli mocowanie, w którym kotwiczka wystaję przez otwór gębowy przynęty. Montaż takiego zestawu odbywa się poprzez przebicie igłą rybki wzdłuż ciała i wprowadzeniu igły z przyponem zakończonym pętelką do pyszczka tak by cała igła wraz z pętelką wyszła przez otwór gębowy naszej przynęty. Następnie przekładamy kotwiczkę przez pętelkę wcześniej przez nas zrobioną i przesuwamy tak by kotwica znalazła się w pyszczku „trupka” i wystawały tylko 2 ostrza kotwicy. Drugi sposób jest analogiczny względem pierwszego przeszywamy podobnie z tym, że nasza kotwiczka będzie tym razem umieszczona za płetwą grzbietową martwej przynęty. Również musimy umieścić kotwiczkę tak by wystawały tylko 2 groty z ciała rybki. Doskonałym uzupełnieniem takiego zestawu jest umiejscowienie wewnątrz otworu gębowego kawałka malutkiego styropianu co umożliwi naszej rybce unoszenie się lekko nad dnem.

Na rysunku oba sposoby mocowania „trupka”.

 Trupek

Rysunek poniżej przedstawia jak powinien wyglądać prawidłowo zmontowany zestaw na martwą rybkę.