{jcomments on}Wyjeżdżając do pracy jesienią 2000 roku nie myślałem,że kiedykolwiek będzie mi dane łowić na zasobnych wodach naszych zachodnich sąsiadów.Trafiłem do firmy zajmującej się produkcją części do samochodów 25 km od Frankfurtu nad Menem w niewielkiej miejscowości Karben. Mieszkałem kilka kilometrów od zakładu,koło niewielkiego górskiego potoku w Burgholzhausen.

 

Potok jak potok,niewielki,rwący i…………no właśnie-zasobny w ryby a dokładniej w mega wielkie kropki!

Aż korciło,żeby im robaczka podrzucić……

Rok pózniej dowiedziałem się,że istniała by możliwość wyrobienia niemieckich dokumentów uprawniających do legalnego połowu.

Byłem wniebowzięty i zachwycony bo chodząc wzdłuż mojego potoku jak i obok Niddy-rzeki wielkości naszej Bobrzy ,widziałem wspaniałe ryby tam pływające.

Niestety pech chciał,że kolega z innego kontrakty został złapany na kłusowaniu i mój kierownik-Panie Garbas pozdrawiam!-zagroził,że jak wyrobie sobie dokumenty i będe nawet legalnie łowił,to wyrzuci mnie z pracy………

Minął znowu rok i alleluja!!!!…….Zmienił się kierownik na normalnego człowieka,który powiedział,że absolutnie nie ma nic przeciwko temu jeżeli będzie wszystko zgodnie z niemieckim prawem.Byłem wtedy chyba najszczęśliwszym człowiekiem na świecie.

Zacząłem zasięgać informacji jak wyrobić dokumenty.Pytając się Rosjan i flancowanyh Polaków dostawałem tak sprzeczne informacje,że po miesiącu starań doszedłem do wniosku,że chyba odpuszczę……..ale te ryby tak korciły a kara za nielegalny połów odstraszała.

W końcu z pomocą przyszedł mi stary Ślązak od lat mieszkający na stałe w Niemczech.Poszedł do Burgemeister-odpowiednika naszego ratusza i tam dopiero dowiedziałem sie jak mam to zrobić.Nadmienię,że mój niemiecki w tamtych latach pozostawiał wiele do życzenia.

Najpierw musiałem przetłumaczyć białą kartę wędkarska na język niemiecki………i tu był mały problem ponieważ nie mógł tego zrobić tłumacz przysięgły języka niemieckiego tylko polskiego!Dałem rade już po 3 dniach……..20 km dalej w Bad Nauheim znalazłem człowieka p.Wróblewskiego i za opłatą 25 euro dostałem potrzebny dokument.

Następnie wizyta w ratuszu,sprawdzenie mojego zameldowania-podstawa wyrobienia karty to meldunek na terenie Niemiec-57 euro za zehnjahres-fischereischein-czyli kartę ważna 10 lat,,2 zdjęcia,tydzień czekania i zaproszenie po odbiór dokumentu……….byłem w siódmym niebie!Juz widziałem siebie łowiącego wielkie karpie,sumy i amury pływające na starorzeczach Hesji.

Już następnego dnia poszedłem do Angelsportverein w Karben(coś jak nasz Amur)zapytać się czy mogę łowić na tym starorzeczu i na jakach zasadach……..i tu pierwsza niespodzianka.

Okazało się,że nie mogę bo nie należę do ich związku!Prezes-de facto komendant lokalnego komisariatu grzecznie acz stanowczo powiedział,że mogę wykupić dzienne pozwolenia na Nidde i Nidder oraz roczne na oddalony o 25 km Main.Dzienna licencja kosztowała 10 euro gdyż była to woda specjalna a roczna na Main na odcinek od Hanau do Frankfurtu 30 euro na rok.Byłem prawie w domu………

Nie będę w tym artykule opisywał połowów i miejscówek-zostawię to jako przedsmak innych moich opowiadań.

Ponieważ dla młodego chłopaka na dorobku jakim wtedy byłem dycha za codzienne łowienie to było za dużo,zakręciłem się koło pewnego Rosjanina Igora i on wciągnął mnie do koła w Gronau,gdzie roczna składka wynosiła 50 euro i miałem 3 km mega rybnej rzeki dla siebie.

Podsumowując mój wywód-warto było!!!Przez te kilka miesięcy złowiłem tyle ryb,co przez ostatnie 10 lat w Polsce.Największe rekordy życia też mam na niemieckich wodach.

Więc jeżeli komuś ten artykuł pomoże w załatwieniu dokumentów to warto było go pisać.

Na sam koniec chciałem tylko przestrzec jakie są kary za naruszenie przepisów i kłusownictwo

1.Minimalny mandat w Hesji za zaśmiecanie łowiska,niszczenie brzegów,obozowanie w miejscach niedozwolonych,palenie ognisk-100 eur.

2.Nieprzestrzeganie okresów ochronnych,zabieranie ryb niewymiarowych lub ponad limit-do 1000 eur.

3.Połów ryb narzędziami nie przystosowanymi do wędkarstwa,kłusownictwo,wandalizm,łowienie bez wymaganych uprawnień-kara obligatoryjna 5000 eur.plus sprawa karna.