{jcomments on}Do napisania tego arta zainspirował mnie po części nasz forumowy kolega Piotrek (czerwcowy),którego uważam za dobrego „dłubacza” okoniowego.
Okoń jest w naszych wodach rybą pospolitą i cieszącą się dużym zainteresowaniem wędkarzy.

Choć minęły już czasy,że z jednego dołka można było złowić limit dobowy,to populacja okonia w dalszym ciągu jakoś sobie radzi i możemy cieszyć się pięknem tej jakże kolorowej ryby na naszych wędkach.

DSC00245_2013-01-04.JPG

Chciałbym w tym artykule przybliżyć choć trochę dwa sposoby na połów okoni.Nie będzie to recepta na wyciąganie ryby za rybą,tylko opis jakże finezyjnych metod połowu,Są nimi:boczny trok i dżigowanie zużyciem główek o maksymalnym ciężarze 5g.
Paproch to potoczna nazwa twisterów,ripperów i kopytek oraz żabek i raczków,który długość nie przekracza 5cm.

DSC00254_2013-01-04.JPG

Dżigowanie stosuję głównie w wodach płytkich,których głębokość wynosi do 2,5 m,są to płytkie zbiorniki zaporowe i nieduże rzeczki. Do dżigowania i bocznego troka używam wędki spiningowej z wklejoną szczytówką z włókna szklanego o ciężarze wyrzutowym do 13g. Długość jaka mi odpowiada na rzekach to 3m,na zbiorniki może to być krótszy kij powiedzmy 2,4m-2,6m wszystko zależy od indywidualnych preferencji każdego wędkarza. Dopełnieniem zestawu jest lekki kołowrotek,na szpulę którego zmieścimy 150m żyłki 0.16mm z precyzyjnym hamulcem,ponieważ w zależności od warunków panujących w łowisku będziemy stosować cienkie żyłki w przedziale 0.12mm-0,16mm w wyjątkowych sytuacjach sięgam po 0.18mm gdy ładnego garba trzeba wyprowadzić spośród zaczepów lub biorą daleko od brzegu.Główki jakie stosuje to gamakatsu mini o ciężarze od 1g do 5g na haku nr2,przynęty które używam to małe gumki w długościach od 2,5cm do 5,5cm prym w moich pudełkach wiodą twistery,nie stronie też od ripperów i kopytek.

DSC00256.JPG

Technika prowadzenia przynęty przy dżigowaniu jest prosta,gorzej z utrzymaniem należytej koncentracji,aby dobrze wyczuć dno. Stosuje dwie podstawowe techniki prowadzenia przynęty:klasyczny i dość agresywny opad,gramatura główek waha się od 3g do 5g. Najczęściej podbijam przynętę wędziskiem na jedno lub dwa podbicia,przy takim prowadzeniu brania są agresywne i dobrze wyczuwalne na dolniku,także nie ma potrzeby obserwowania szczytówki. Ta technika sprawdza się gdy okonie dobrze żerują oraz w ciepłych porach roku.

DSC00265_2013-01-04.JPG

Na kapryśne okonie oraz w późnojesiennej i zimowej aurze mam inny sposób. Jest to metoda „na leniwca” czyli powolne muskanie dna oraz przeciąganie przynęty po nim. Tu sprawdzają się główki od1g do 3g czasem nawet 0.8g,pozwala to na ślamazarne prowadzenie gumki bez tzw orania dna. Przy tej technice musimy być naprawdę skoncentrowani i bacznie obserwować szczytówkę, ponieważ brania są delikatne i często okoń po prostu wiesza się na haku bez jakichkolwiek sygnałów,ale często też wtedy spada.
Boczny trok dobry jest wtedy gdy musimy sięgnąć miejsc położonych daleko od brzegu,a nie dysponujemy środkiem pływającym lub przepisy zabraniają takowego używać na danej wodzie,bt stosuje też na głębszych łowiskach powyżej 3m głębokości gdy okonie gustują w małych przynętach. Do skonstruowania zestawu do troka używam ciężarków w kształcie pałeczki w gramaturze 6-12g oraz haczyków w rozmiarze 6-8 w zależności od producenta. W sprzedaży dostępne są specjalne haki do bt z dłuższym trzonkiem i oczkiem do wiązania żyłki,osobiście preferuje haczyki z trochę krótszym trzonkiem i łopatką na którą naciągam przynętę po dowiązaniu haczyka do troka. Dobre są też haczyki muchowe. Aby zmontować zestaw do bt należy zawiązać dość długą pętlę na końcu zestawu,a następnie przeciąć ją tak,aby powstały dwa luźne końce żyłki w stosunku 1/3 do 2/3 długości do których dowiązujemy haczyk i ciężarek. Tu są dwie szkoły wiązania:pierwsza polega na tym,że do krótszego troka wiążemy ciężarek,a do dłuższego haczyk i ten sposób stosuję,a druga podaje,aby wiązać odwrotnie,czyli do dłuższego troka ciężarek,a do krótszego haczyk.Przynętę ściągam jednostajnie bądź z przerwami lub podszarpywaniem. Przy tej metodzie brania są częste i zdecydowane, nieprawdą jest,że boczny trok to metoda do dłubania okoni wielkości palca,często naszą zdobyczą może okazać się garbus 35+. Trzeba je tylko namierzyć,gdzie aktualnie przebywają. Zachęcam do stosowania w/w metod w połowie okoni,gdyż hol sporego pasiaka na delikatnym zestawie dostarcza niezłych emocji i frajdy z wędkowania,a o to w tym wszystkim chodzi. Życzył bym sobie abyśmy szanowali tą rybę i nie brali z łowiska więcej niż jest nam potrzeba,a także w rozsądnych rozmiarach. Osobiście rzadko zabieram okonie i jakiekolwiek ryby z łowiska,jak już to kilka szt 2-3 razy w roku w przedziale 20-35cm.
Mam nadzieje,że lektura tego tekstu nie zanudziła was i ktoś coś z tego skorzysta.
Do zobaczenia nad wodą!
Z wędkarskim pozdrowieniem: Połamania kija.
Marcin186