Diocleciano Silva jest azorskim wędkarzem. Pływając pomiędzy wyspami Sao Miguel i Tercirą, gdzie szukał dogodnego miejsca do połowu ryb, dokonał niezwykłego odkrycia. Dzięki systemowi batymetrycznemu odmazał podwodną piramidę.

stock.xchng

stock.xchng

Jej rozmiary są naprawdę imponujące. Sam szczyt oddalony jest od powierzchni o 40 metrów. Wysokość budowli to 60 metrów, a powierzchnia – aż 8 tysięcy metrów kwadratowych!

Już zaczęły powstawać różne hipotezy na temat piramidy. Sam Silva uważa, że może być to część zaginionej Atlantydy, która, według legend, została zalana przez ocean. Naukowcy podeszli jednak do tematu racjonalistycznie i postanowili pierw zbadać podmorską budowlę. Co więcej, pomaga im w tym nawet jednostka marynarki wojennej. Na razie nikt nie podaje żadnych informacji na temat prowadzonej ekspedycji.

Odkrywca jest jednak pewny, że piramida powstała dzięki pracy rąk ludzkich. Wskazują na to jej bardzo dokładne kształty i wykonanie. Lecz do czego służyła, możemy się tylko domyślać.

Autor: Katarzyna Świerczyńska

Źródło: wp