PBH_RBVIII_001.jpgTak na szybko, prosta odnowa i zabezpieczeni rękojeści, może się komuś przyda. Cel, rękojeść Daiwy R’Nessa, gdzie korek miejscami był koloru węgla niż właściwie korka.



Na pewno zabezpieczenie Cork Seal-em dużo pomaga. Korek nie niszczy się tak szybko, jest bardziej odporny na warunki atmosferyczne, mniej się kruszy i zdecydowanie mniej się brudzi. Korek pokryty Cork Seal-em ciągle oddycha, ale w mniejszym stopniu przepuszcza wodę.


PBH_RBVIII_002.jpg



Potrzebujemy szpachle do wypełnienia dziur w korku, Cork Seal do zabezpieczenia korka, papier ścierny i taśmę malarska.

PBH_RBVIII_003.jpg



Myjemy korek woda z mydłem. Najlepszy efekt miałem, gdy używałem gąbki i płynu do mycia naczyń

PBH_RBVIII_004.jpg



Szpachlujemy wszystkie szczeliny w korku

PBH_RBVIII_005.jpg


PBH_RBVIII_006.jpg



Obrabiamy korek papierem ściernym. Warto zabezpieczyć brzegi taśma malarską. Zaczynałem od papieru ściernego 200, a później 400 i 600. Tak z własnej ciekawości kończyłem papierem 1000, ale tylko dlatego ze byłem ciekawy jak poleruje się taki korek.
I zabezpieczamy korek Cork Seal-em, będzie się mniej brudził i wolniej niszczył. Właściwie jedna warstwa wystarczy, osobiście kładę trzy, pewnie już tak z przyzwyczajenia, a i może po prostu podoba mi się wygląd korka po kilku warstwach.

PBH_RBVIII_001.jpg


PBH_RBVIII_007.jpg


PBH_RBVIII_008.jpg



I taka refleksja na koniec. Marketing jest wielki, Daiwa reklamuje się ze zastosowała w tej wędce wysokiej jakości portugalski korek AAA. Niestety po ilości porów w tym korku i ilości szpachli jaką użyli do zalatania wszystkich dziur, można powiedzieć ze ten korek koło korka AAA nawet nie leżał…
No cóż pewnie zimą czeka mnie mała przebudowa rękojeści.

Edit. Rekojesc, a wlasciwie cala wedka jest wlasnie w trakcie przebudowy