PBH_S703_010.JPGJesień zeszłego roku poświeciłem na poszukiwania mojego idealnego patyka pod pstrągi. Niby wędki, na które łowiłem do tej pory, całkiem niezłe się sprawdzały, ale ciągle coś nie było tak, ciągle czegoś brakowało…

Wszelkie moje poszukiwania wcześniej czy później kończyły się na jednym… Seeker…
Wszystkie pytania miały jedna odpowiedz… Seeker…
Chcesz wędkę dla wymagających? Proste… Seeker…
Chcesz wędkę z której ryba nie spada? … Seeker



Dla wielu wędkarzy, z którymi rozmawiałem, to pstrągowy ideał. Kij z którego ryba nie spada… Opinia o nim zawsze jest tylko jedna, jeżeli nauczysz się nim łowić to inne pstrągówki czeka emerytura…
Zdecydowałem się na model Seeker SP703-S Trout, jest to chyba najlepszy wybór na rzeczki jakie mamy w województwie świętokrzyskim lub lubelskim. Jest chyba stworzony pod takie ‘nizinne’ rzeczki pstrągowe. Blank wykonany ze szkła, a dokładniej z s-glassu. I jest już chyba jednym z nielicznych ciągle produkowany w USA, bez ‘pomocy’ przyjaciół z dalekiego wschodu. Blank jest długości 2.13 metra, dwuczęściowy, pod linkę 10lb, z cw 2-14 gram. Ciężar wyrzutowy może trochę zmylić, bo nie jest to delikatna wędka. Ma dość delikatna szczytówkę, przystosowana do mniejszych przynęt, piękne ugięcie i piekielnie mocny dolnik. Spokojnie można nim zatrzymać ponad 50 centymetrowego pstrąga w nurcie, wiem ze szczupaczki i sandacze koło 90 cm nie miały dużo do powiedzenia. Zresztą dolnik ma dwa razy grubszy niż większość sandaczówek.
Akurat ten blank nie jest to kij na typowa wodę górska, ze względu na dość delikatna szczytówkę. Jeżeli szukamy jakiegoś blanku ze szkła pod rzeki typu Dunajec z bardzo mocnym prądem, należy poszukać w innej serii. Zresztą wybór blanków jest dość duży, można dobrać sobie krótszy, dłuższy, z mniejszym lub większym cw.

***

Dostałem blank, pierwsze wymachy na sucho i… oooo… szybki… Nie spodziewałem się ze szklany blank może być tak szybki. Nie oszukujmy się, nie jest to sandaczowa szpada, ale na pewno zaskakuje. I nie tylko tym, bo nie wiem jakby do niego nie podchodzić, to nie można powiedzieć ze to klucha. Pomyślałem siebie ze jak założę przelotki i polakieruje to pewnie zwolni.
Wiec zabrałem się za budowę i wyszło cos takiego:

PBH_S703_001.JPG


PBH_S703_002.JPG


PBH_S703_003.JPG


PBH_S703_004.JPG


PBH_S703_005.JPG


PBH_S703_006.JPG


PBH_S703_007.JPG


PBH_S703_008.JPG



Seeker SP703-S Trout, 10lb, cw 2-14, długość 2.13 metra. Zbrojony w przelotki Fuji KR System pod kołowrotek wielkości Daiwy 2500. Zresztą wyważyłem go tak ze świetnie chodzi z kołowrotkami od 220 do 300 gram wagi. Uchwyt do kołowrotka Fuji SKSS, drewniany insert od Piotrka Matusiaka, korki BRC. Kombinowałem trochę z kolorami nici, ale ostatecznie zdecydowałem się na taki zestaw: ProWrap ColorFast 558 (Olive) i wstawki z ProWrap Metallic 9120 (Goldenrod). Waga całości 140 gram.
Zdjęty z suszarki, parę wymachów… ooo… i znowu banan na twarzy…. szybki.

&&&



Wiec czas na testy nad woda. Na pierwszy ogień idzie woda stojąca. Obrotówka 2, wymach i… uuuu… daleko. Blank super ładuje się przy rzucie, plus system KR i naprawdę ten króciak oddaje długie rzuty. A co najważniejsze, bardzo celne. Dwa, szklany blank nie jest tak czuły jak węglówka, ale od razu mowie ze to porównanie dotyczy np. deko lepszych węglowych patyków Daiwy lub MHX-ów.
Następne spostrzeżenie, okoni i szczupaków nie trzeba w ogóle zacinać. Po prostu siadają same, wystarczy kręcić kołowrotkiem lub flegmatycznie przesunąć wędkę w bok. Wędka niesamowicie amortyzuje wszystkie zrywy ryby, ale jakby ktoś się spodziewał ze od razu zgina się pod sama rękojeść to się grubo zdziwi. Daleko jej do bycia klucha, ugięcie powoli narasta wraz ze zwiększającym się ciężarem. I jeszcze jedno, pewnie ze względu na specyficzna akcje wędki, ryby zachowują się w czasie holu bardzo spokojnie i bardzo szybko się meczą. Dla kogoś kto głownie łowi na szybkie, sztywne wędki, może to być dość dziwne uczucie hehehe

PBH_S703_009.JPG


PBH_S703_010.JPG


PBH_S703_011.JPG


PBH_S703_012.JPG


PBH_S703_013.JPG


PBH_S703_014.JPG


PBH_S703_015.JPG


PBH_S703_016.JPG



I rzeka, łowienie w nurcie to już sama przyjemność. I tutaj następne spostrzeżenia. Pstrągi same się nie zacinają, ale zacięty raczej nie ma prawa spaść. Zresztą wędka nie jest sztywna palą, od której kropek mógłby się odbić. Łowiąc szklakiem mamy tez minimalnie więcej czasu na zacięcie, a to czasem się przydaje.
Przedzierając się przez chaszcze pstrągowych rzeczek czasami można dostać palpitacji serca, gdy zahaczymy nasza węglówka o jakieś drzewo lub gałąź. Seeker eliminuje wszystkie takie obawy, wędka jest prawie niezniszczalna, spokojnie można obijać ją o drzewa.
Obsługuje tez dobrze zakres przynęt, którymi głownie łowie, woblery 3-6cm i obrotówki rozmiar 1-3. Może jeszcze nie udało mi się przetestować jej na jakimś pstrągu kabanie, ale szczupaczki 50+ nie miały żadnej szansy. A co do osławionej opinii ze ryba z tej wędki nie spada… Jak na razie, po ponad poł roku użytkowania, spadów ZERO.

PBH_S703_017.JPG


PBH_S703_018.JPG


PBH_S703_019.JPG


PBH_S703_020.JPG


PBH_S703_021.JPG


PBH_S703_022.JPG


PBH_S703_023.JPG


PBH_S703_000.JPG



Cóż mogę powiedzieć, zafascynowało mnie łowienie szklakami. I na pewno nie będzie to ostatnia szklana wędka w mojej kolekcji. A przy okazji znalazłem swojego pstrągowego Graala…