Wędkowanie w rzece i wędkowanie w jeziorze to dość odmienne sprawy i specjalizacje wodnego łowiectwa. Przyczyna leży tak w rybach, jak i w wędkach, lecz głównie w naturze obu rodzajów wód. Jezioro dość szybko odkrywa się w swych tajnikach i raz odczytane staje się dla wędkarza czymś dobrze znanym, rzeka natomiast zmienia się nieustan­nie. Względna stałość jeziora pozwala wędkarzowi skoncentrować się głównie na subtelnościach przynęt i wędek; rzeka na taki luksus się nie godzi. Kapryśna, wręcz chimeryczna każe się poznawać wciąż od nowa, nadążać za sobą nieustannie, żąda, by z iście komputerową sprawnością rozwiązywać jej zagadki. Doświadczony wędkarz, zapytany o pierwszą z tajemnic szczęśliwego łowienia w płynącej wodzie, w odpowiedzi wskaże najpierw rzekę, potem ryby, a na samym końcu – wędki. Taki porządek ważności i my uznajemy za słuszny. Jeżeli jednak dotykając tematów często go łamiemy, to czynimy tak dlatego, że wszelkie hierarchiczne porządki należą do pomysłów ludzi. Przyroda uznaje głównie zależności wielostronne i równoczesne, i taki skomplikowany ład nam narzuca, my zaś w opisach nie zawsze potrafimy sobie z nimi poradzić.