Ryby w odróżnieniu od zwierząt gospodarskich nie znajdują na dnie jeziora zwartego pokarmu, jak to ma miejsce na pastwiskach, gdzie zwierzęta bez trudu zdobywają pożywienie. Na pokarm ryb składają się przeważnie drobne zwierzęta wodne o różnym stopniu ruchliwoś­ci. Ryby muszą tracić dużo czasu i energii na wyszukiwanie i wyłapy­wanie drobnej i ruchliwej fauny, która jest rozproszona i poukrywana wśród roślin, łąk podwodnych i w mule.

Bardzo ruchliwe są owady wodne, mniej ruchliwe – organizmy żyjące na roślinach (ślimaki, skorupiaki planktonowe i larwy owa­dów), a najmniej – drobne zwierzęta mułożerne. Wszystkie ryby z wyjątkiem gatunków roślinożernych polują na pożywienie angażu­jąc do tego celu cztery zmysły: wzrok, dotyk, węch i smak.

Wymienione zmysły, a raczej narządy tych zmysłów ściśle współdziałają ze sobą zapewniając rybom możność zdobywania pożywienia. Najważniejszym z nich dla gatunku żerujących w dzień jest w tym przypadku narząd wzroku i linia boczna. Ale dlaczego ryby drapieżne chwytają blaszane przynęty? Otóż poruszanie się domniemanego obiektu żeru wywołuje u ryb najpierw reakcję w postaci odruchu chwytania zdobyczy, a dopiero potem następuje odruch kontrolowania jej wartości smakowej i odruch połykania. Największe znaczenie w tym wypadku ma szybkość poruszania się żeru, a nie jego kształt, rozmiar czy barwa. Potwierdziły to zresztą doświadczenia wielu uczonych radzieckich, japońskich i amerykańskich. Nie oznacza to, że ryba na pewno pochwyci poruszający się obiekt, ale z pewnością uda się za nim, wiedziona instynktem zaspokajania głodu. Dlatego widok szczupaka odprowadzającego błyskotkę do łodzi jest nam wszystkim bardzo znany. Czasem w ostatniej chwili drapieżnik chwyta przynętę, lecz zazwyczaj nie robi tego, gdyż wędkarz zaskoczony takim obrotem sprawy traci głowę i zwalnia tempo prowadzenia błystki. Na opadającą przynętę szczupak nie reaguje atakiem. Ewen¬tualne recepty na sprowokowanie szczupaka do ataku w takich razach zostały podane przy omówieniu techniki połowu tej ryby.
Zanim nastąpi atak, linia boczna, jako narząd pomocniczy i alar-mujący, wprowadza szczupaka w pewien stan podniecenia, zbliżająca się bowiem ofiara znajduje się jeszcze poza zasięgiem wzroku dra¬pieżnika. Szczupak wówczas szybko porusza płetwą grzbietową, zaczyna prężyć się przyjmując kształt litery S. Następnie obraca się i śledzi wzrokiem dokoła.
Z chwilą gdy dostrzeże łup i wzrokiem oceni jego przydatność pokarmową, czeka jeszcze, aż ofiara podpłynie na odległpść „rzutu łownego”. Wówczas zaczyna drgać i napinając swe mięśnie wykonuje błyskawiczny skok z otwartą paszczą. Dopiero po schwytaniu zdoby¬czy stwierdza jej zawartość smakową, wypluwając natychmiast „ką¬sek”, jeśli nie nadaje się do spożycia. Schwytanie błystki może się dla niego skończyć tragicznie, jeśli wędkarz wykona błyskawiczne „za¬cięcie”, w innym bowiem razie ryba napewno wyplunie pochwyconą przynętę.
Szczupaki rzadko kiedy interesują się zbyt szybko przemykającą ofiarą, zanim bowiem zdążą się zorientować, już obiekt, na który polują, znika z pola ich widzenia. Poza tym spudłowany skok bardzo męczy rybę, u której wówczas wzrasta temperatura ciała. Jak wiemy, szczupaki nie rzucają się na wszystko, co przepływa im nawet tuż koło „nosa”. To właśnie zmysł wzroku hamuje ich zapędy, lecz mimo wszystko nie mają one żadnej pewności, jaką wartość smakową ma przyszła ofiara. Muszą ją zatem pochwycić do pyska, by się o tyrta przekonać.
Ryby niedrapieżne pobierają pokarm uwijając się za nim wśród roślinności podwodnej lub tuż nad dnem. Oczywiście zarówno dra-pieżcę, jak i niedrapieżce zawsze interesują się tym pokarmem, który mogą złowić najmniejszym wysiłkiem. Dlatego najłatwiej jest łowić ryby spokojnego żeru, a zwłaszcza gatunki denne, polują one bowiem na najmniej ruchliwe zwierzęta mułożerne.