Pośród gór, w zamroczonej świerkami dolinie, na kamienistej wyściółce rodzi się potok, w którym wkrótce spotkamy pierwszą rybę. Nie dla urody krajobrazu zauważamy tu jednak scenerię i warunki towarzyszące przyjściu na świat górskiej rzeki. Otóż wszystko, co w niej najważniejsze

-wodna zasobność, temperament, rodność-jest i będzie aż do końca, aż do ujścia w morze, tworem i dziełem właśnie doliny, a ściślej  całego obszaru zlewni oraz panującego nad nią klimatu.

W taki sposób raz jeszcze w dziele wypowiada się duch mistrza. Potok pstrągowy, gdyż o nim tu mowa, powstaje pośród chłodu skał i wszystko jest w nim w ciągłym ruchu – burzliwa woda i materiał dna. Z niedowierzaniem przyjmujemy do wiadomości informację, że w jego warze potrafią egzystować żywe istoty. Woda w potoku, poza chwilami gwałtownych przyborów, jest krystalicznie czysta. Nieustannie mieszając się z powietrzem na bystrzynach szypotach, nasyca się tlenem, a jej niska temperatura czyni to nasycenie trwałym i wysokim. Zauważmy też dalszą cechę potoku: nawet wtedy, kiedy staje się górską rzeką, nigdy nie pokrywa się lodem. Z kolei latem woda w nim podgrzewa się tylko z rzadka i na krótko, w stopniu – na odczucie ludzkie zaledwie umiarkowanym. Do takiej właśnie rzeki, niesfornej zdawałoby się i nieprzyjaznej, muszą się przystosować jej mieszkańcy. Za pana górskiego potoku ludzie uznali pstrąga Potokowego -rybę piękną i niebywale dzielną. Przystosowawszy się do surowej rzeczywistości swej krainy, on dotkliwą konieczność w bezwarunkową potrzebę: w waru,k ach „lepszych żyć; odpowiada mu właśnie bystry prąd nad kamienistym „, „wygodniejszych” nie potrafi dnem, woda choćby płytka, ale zimna i doskonale natleniona. Takimi bowiem stały się utrwaliły podstawowe wymogi gatunkowe gospodarza górskiego strumienia. Z pojedynczego przykładu wysnuwamy ogólniejszą refleksję: między rybą (gatunkiem) a środowiskiem musi panować zgoda! Zasada ta ma moc bezwzględnego prawa. Dotyczy ona tak pstrąga na wyżynie, jak i ryb z rzeki nizinnej, które także cechują oryginalne przystosowania i gatunkowe wobec siedliska żądania. Ryby zjawiają się w rzece, która spełnia ich wymagania; przepadają jak duchy, gdy odmieni swą naturę. Ta refleksja nad prawem rzeki okaże się płodna w praktyczne pouczenia i skutki. Drapieżny pstrąg potokowy nie żyje w gatunkowym osamotnieniu. Wobec asystujących-mu ryb uznany został za gał u n e k przewodni, podczas gdy reszcie przypadł status zaledwie gatunków towarzyszących. Są to: śliz, dwa gatunki głowaczy i strzebla potokowa (ostatnia – ukleja górskiej rzeki – odgrywa tak ważną rolę w zestawie pokarmowym pstrągów, że bywa specjalnie wsiedlana w ich wody metodą systematycznego dorybiania). Tam, gdzie pstrągowa rzeka toczy się głębiej i obficiej, mogą pojawiać się także trocie wędrowne, rzadziej łososie oraz aklimatyzowana u nas głowacica. Wszystkie wymienione gatunki, niezależnie od ich przydziałów systematycznych, tworzą charakterystyczny dla krainy zespół gatunkowy ryb. W jego cieniu pozostaje świat istot małych i najmniejszych – zespół pozostałych organizmów zwierzęcych oraz roślinnych, stanowiący dla ryb bazę pokarmową. Jest on tak samo charakterystyczny dla krainy s tak samo z nią związany jak zespół pierwszy. Zauważmy, że np. należący do niego skromny owad widelnica ma identyczne wymagania wobec rzeki, co wspaniały pstrąg. Roślin wyższych, kwiatowych, w burzliwie młodzieńczym i kamienistym strumieniu brak. Nie sprzyja on też zielonej oprawie własnych brzegów. Z trudem współżyją z nim wierzb y, z oddalenia towarzyszy mu olsza szara – bliska krewna nizinnej olszy czarnej; dystans utrzymują również drzewa charakterystyczne dla regla dolnego – z iglastych świerk, z liściastych – buk, jesion, jarzębina. W nagrzanych miejscach doliny rosną bujne ziołorosty. Z ich grona niech nie ujdzie uwagi lepiężnik biały, ważny ze względu na nizinnych pobratymców, oraz potocznik wąskolistny. Towarzyszą też pstrągowej rzece typowe ptaki: z żółtą piersią pliszka górska i herbowy ptaszek tej krainy – wesoły, zimujący nad potokiem p I u s z c z, który opanował sztukę nurkowania w głęboczki, żeby szukać na dnie żeru. Podgórska kraina pstrąga w zaskakujący sposób objawia się po raz Wtóry na całej szerokości przybałtyckich równin. Pomorskim rzekom brak co prawda cech zewnętrznego podobieństwa do wyżynnych sióstr, ale Podobny jest charakter obu – nie narzucająca się oczom ich środowi-skowa istota. Dostrzeżmy pouczającą wymowę tego pozornie niezwykłego faktu.