Przejaśnienia, na niebie o barwie popiołu zaczynają zarysowywać się obłoki. Deszcz pada coraz intensywniej i przechodzi w grubokroplistą ulewę, której natężenie wzrasta. Giną niskie chmury, które odsłaniają czysty błękit nieba pomiędzy chmurami kłębiastymi i stojącą „nieru­chomo” bazą chmur pierzastych. Nad horyzontem z jednej strony ukazuje się czyste niebo bez chmur. Wiatr pędzi resztę chmur i wzma­ga się z kierunku północnego, około godziny 17. zaczyna zanikać. Następnie temperatura otoczenia stopniowo spada aż do wieczora. Im chłodniej, tym większe prawdopodobieństwo poprawy pogody. Ciśnienie gwałtownie wzrasta.

Mewy patrolują wodę pojedynczo, reszta z nich czeka na sygnał. Perkozy wychodzą z ukrycia. Kormorany szukają łowisk. Dobrej koniunktury w połowie ryb na wędkę należy oczekiwać dopiero po upływie 2-3 dni. Pojawienie się tęczy zapowiada definitywnie popra­wę pogody.