Walcowaty drobnołuski miętus, o wielkim, do żaby podobnym pysku i ubarwieniu marmurkowatym, zlewającym się zawsze z tłem kamie­nistego dna, jest rybą zimnolubną, żyje w głębokich jeziorach o bar­dzo czystej wodzie i twardym dnie pokrytym głazami, spod których biją denne źródła. Latem prowadzi mało aktywny tryb życia, a w upal­ną pogodę zapada w stan odrętwienia. Zaszywa się wówczas pod głazami, tam gdzie biją denne źródła, a więc w najchłodniejsze i najciemniejsze miejsca, nie znosi bowiem ciepła i światła.

Latem, w ciemne, dżdżyste i zimne noce, miętusy wychodzą z kryjówek na krótkotrwałe żerowanie w okolicznych płyciznach. Miętusy najintensywniej odżywiają się w porze zimowej, a zwłaszcza tuż przed tarłem, które trwa od połowy grudnia do końca lutego.

Ciekawostką jest to, że ikra miętusa jest przydenna, niekleista, a okres od jej zapłodnienia do wyklucia się larw trwa, zależnie od temperatury, od 1,5 do 2,5 miesiąca po skończonym tarle. Zwyczaje tego drapieżnika stanowią tajemnicę dla tych, którzy nie łowią miętu­sów, a do nich należy większość wędkarzy, częstokroć nieświado­mych egzystencji tej ryby w jeziorach, które odwiedzają.

Pech niestety chce, że miętus żeruje w najgorszym okresie, kiedy to, jak mówią mieszczuchy, łatwo narazić zdrowie na szwank w liżące chłodem listopadowe i grudniowe noce. Dlatego też niewielu wędka­rzy daje się namówić na jesienny połów tej ryby w obawie przed ,,pokręceniem” reumatyzmem czy nabawieniem się kataru i grypy. W rzeczywistości jednak listopadowa noc jest bardzo długa, zaczyna się bowiem tuż po godzinie 16, kiedy głodne miętusy przystępują na dobre do szukania żeru. Po godzinie 22. zwijamy wędki z pełną siatką miętusów (6 godzin łowienia). Wędkowanie przez całą noc nie ma najmniejszego sensu, gdyż żerowanie miętusów po godzinie 22. słabnie aż do przedświtu.

Miętus należy do największych żarłoków, dlatego chwyta przynętę zdecydowanie i głęboko. Z tego powodu należy posiadać kilkanaście gotowych przyponów z haczykami. Aby nie tracić czasu na wymane-wrowywanie haczyka z jego żołądka, ucinamy przypon i zakładamy nowy. Miętusy pobierają pokarm wyłącznie z dna. Oprócz ikry mło­dych ryb innych gatunków, pokarm jego stanowią larwy owadów, mięczaki, żaby, raki i robaki. W czasie jednej nocy 2-kilogramowy miętus potrafi pożreć 50-60 rybek. Zdolny jest nawet zaatakować rybę równą pod względem wielkości sobie i połykać ją choćby miał się udławić. Miętus należy do najsmaczniejszych ryb. Mięso jego, choć tłuste, jest delikatne i bardzo łatwo strawne; jego wątroba, w której gromadzi się tłuszcz zawierający sporo witaminy A, stanowi cenny przysmak.

W dawnych czasach tłuszczem z wątroby miętusa leczono wiele dolegliwości. Do dzisiaj w znachorstwie uchodzi za cenny lek. Z po­czątkiem października miętusy porzucają swoje letnie kryjówki i roz­poczynają żerowanie, które staje się coraz bardziej intensywne w mia­rę zbliżania się okresu ich tarła. W listopadzie i grudniu zebrane w stada podchodzą ku łagodnym stokom jeziornych wysp, gdzie przebywają aż do końca lutego chroniąc swą bezbronną niekleistą ikrę. W tym czasie miętusy odganiają wszelkich intruzów, amatorów ikry, dlatego można je wtedy z dużym powodzeniem łowić na podlo-dowe błystki. Po odtajaniu i zejściu lodu miętusy wracają do swoich ulubionych letnich kryjówek.

Miętusy zaczynają intensywnie żerować, gdy temperatura wody siągnie 6°C. W naszych wodach miętusy osiągają przeciętnie od 1-3 g wagi. Natomiast w północnej części Europy i w syberyjskich ekach nierzadko osiągają fantastyczną wielkość.

Ku memu zdumieniu dowiedziałem się w czasie łowienia ryb w jednym z jezior Finlandii o nazwie Pyhajarvi, że padł w nim rekord tego kraju, a mianowicie złowiono miętusa o wadze 15,5 kg. Jednak na Syberii, w rzekach Irtyszu i Ob, miętusy dorastają do 24 kg i 2 m długości ciała, a czasem i więcej.

Przynęta. Można stosować: martwe rybki lub kawałki ryb, rosówki, wątrobę bydlęcą